OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE |  |
|_#63  ZA

 

 

Architekci na rynku niemieckim
/// rozmowa: arch. Jola Starzak i arch. Dawid Strębicki, architekci IARP,
przy udziale red. Sebastiana Osowskiego, Z:A
/// tłumaczenie tekstu: Magdalena Szalewicz, redakcja tekstu: Sebastian Osowski, Z:A
/// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

O rynku usług architektonicznych, edukacji studentów, zamówieniach publicznych oraz o roli i pozycji architektów w relacji także z regulaminem honorariów i odpowiedzialnością zawodową – opowiadają specjalnie dla łamów Z:A – prof. arch. Ralf Niebergall, wiceprezes niemieckiej Federalnej Izby Architektów (BAK) oraz Paul Lichtenthäler, pełniący funkcję rzecznika prasowego BAK.

       
Architekci na rynku niemieckim
       
       

ORGANIZACJA I RYNEK

Dawid Strębicki: W Niemczech działa kilka różnych instytucji i organizacji architektonicznych. Na czym wobec tego polega rola Bundesarchitektenkammer (BAK) – co właściwie robicie i kogo reprezentujecie?

> Ralf Niebergall: Bundesarchitektenkammer jest czymś w rodzaju organizacji parasolowej dla wszystkich 16 izb architektonicznych z różnych landów. Prawo architektoniczne jest stanowione na poziomie landów, w związku z czym tylko izby regionalne są izbami w sensie prawnym, BAK natomiast stanowi organizację zrzeszającą te izby. Nasza instytucja koncentruje się na zagadnieniach polityki i architektury na poziomie krajowym, międzynarodowym i unijnym.

 

DS: Jak kształtuje się ogólna sytuacja architektów w Niemczech? Jak wygląda rynek?

> RN: Jestem wiceprezesem BAK od roku 2013 (aktualnie drugą kadencję – przyp. red.), a w latach 2013-2017 byłem także prezesem w jednej z regionalnych izb. W moim odczuciu sytuacja jest dobra. Przyczyną tego stanu rzeczy są bardzo niskie stopy procentowe, sprawiające, że wszyscy chcą inwestować właśnie w nieruchomości. Wydaje się, że w ostatnich latach jest to jeden ze skutecznych sposobów na zarabianie pieniędzy. Rosną ceny czynszów, przynajmniej na obszarach metropolitalnych – w Stuttgarcie, Monachium, Berlinie, w związku z czym architekci mają mnóstwo zleceń.

 

DS: A jeśli spojrzymy na młode i niewielkie pracownie architektoniczne? O ile się nie mylę, większość biur w Niemczech jest nieduża, około 95% stanowią pracownie zatrudniające do 9-10 architektów. Czy ich sytuacja przedstawia się równie dobrze jak tych większych?

> Paul Lichtenthäler: Myślę, że radzą sobie całkiem dobrze, w tej chwili jest wiele pracy. Po pierwsze, w związku z dyskusją na temat oszczędności energii i uchwaleniem nowych przepisów dotyczących tej kwestii, staramy się jako kraj modernizować budynki, aby zmniejszać zużycie energii. Ponadto wiele osób napływa do Berlina, Monachium, Frankfurtu i innych niemieckich miast, jest więc też dużo pracy związanej z renowacją, rewitalizacją i budową nowych osiedli. Mam sąsiadów, dokładnie naprzeciwko mojego mieszkania, młode biuro architektoniczne – pracują na okrągło, prawie cały czas pali się u nich światło, nawet o czwartej nad ranem.

 

DS: Czy zdarza się, że deweloperzy zatrudniają własnych architektów, żeby ominąć biura architektoniczne, a przy okazji konieczność stosowania się do postanowień regulaminu honorariów dla architektów i inżynierów (HOAI)? Ostatecznie ich interesem jest maksymalizacja zysków... Czy takie praktyki mają miejsce w Niemczech? Jak w takich sytuacjach stosowany jest HOAI?

> RN: Niewykluczone, że niemieccy deweloperzy zatrudniają architektów jako własnych pracowników, wydaje mi się jednak, że większość architektów jest na tyle pewna swoich praw, że nie ma obaw o nieprzestrzeganie zasad i przepisów. A jeśli chodzi o HOAI jako prawo, to właściwie nie zostawia ono pola do manewru, co z pewnością ma pewien wpływ na taki stan rzeczy. Z drugiej strony, firmy deweloperskie lubią współpracować z różnymi biurami architektonicznymi, bo dzięki temu mogą zaoferować swoim klientom obiekty o różnorodnym wyglądzie architektonicznym.

Poza tym są bardzo różne typy inwestorów. Na przykład w Górnej Saksonii, moim sąsiednim landzie, firmy mieszkaniowe dążą przede wszystkim do uzyskania jak najniższej ceny i to jest ich priorytet. Ale są też tacy, którzy rozumieją wartość planowania i jakości budynku. Wiedzą, że to jest istotne. Takim zleceniodawcom zależy przede wszystkim na budynku i jego ostatecznym kształcie, a nie na maksymalnym obniżeniu ceny usług planistycznych i architektonicznych.

> PL: Zwróćmy też uwagę, że w Niemczech naginanie prawa jest trudne – obowiązują normy DIN, istnieje wiele regulaminów, wprowadzane są nowe przepisy energetyczne itp.
Jest to naprawdę skomplikowane.

 

 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#63
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.