OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 000 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| STUDIUM PRZYPADKU |  |
|_#60  ZA

 

 

Podwórka nowej generacji
/ nauka, rozwój i wychowanie
w... galeriach handlowych

/// tekst i rozmowy: Beata Stobiecka /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Niewielu odwiedzającym miejskie galerie handlowe przyjdzie do głowy myśl, że w tych królestwach konsumpcji zlokalizować można również społeczne placówki edukacyjno-
-wychowawcze dla dzieci i młodzieży. A takie właśnie miejsca działają już w Polsce. Prowadzi je stowarzyszenie społeczne i robi to w świetnie zaprojektowanych, nowoczesnych wnętrzach.


O inicjatywie rozmawiamy w trzech wywiadach: z dyrektor ds. nieruchomości w stowarzyszeniu Siemacha oraz architektami pracującymi przy projektach dwóch takich obiektów.

       
Podwórka nowej generacji / nauka, rozwój i wychowanie w... galeriach handlowych
       
       

Na pomysł przeznaczenia dla pracy z dziećmi i młodzieżą odpowiednio przygotowanych przestrzeni w najbardziej ruchliwych i najczęściej odwiedzanych obiektach użyteczności publicznej wpadło Stowarzyszenie Siemacha, działające (w nowej, odrodzonej formie) od 1993 r. w obszarze wychowania, sportu i terapii młodego pokolenia, początkowo na terenie Krakowa, później w różnych rejonach Polski.

Jego członkowie zwrócili uwagę, że współczesne galerie handlowe przejmują wiele funkcji publicznych, a tym samym pretendują do roli alternatywnych centrów miejskich. Powinny więc – obok oferty komercyjnej – wkalkulować w swoją działalność także ofertę społeczną.
Siemacha Spot, czyli „podwórka nowej generacji”, są więc innowacyjną odpowiedzią na obecne przeobrażenia przestrzeni miejskiej. Ich celem jest kształtowanie społecznej funkcji nowoczesnych obiektów handlowych. Skoro bowiem przestronne i zadaszone galerie stają się współczesnymi ulicami, to muszą odważnie podjąć te same wyzwania, z którymi mierzą się nominalne ulice.

Dzisiaj Siemacha Spot w galeriach handlowych to 5 dużych placówek dziennych: w Tarnowie, Krakowie, Rzeszowie, Kielcach i najmłodsza we Wrocławiu. Dzieci i młodzież szkolna bezpłatnie korzystają w nich z zajęć wychowawczych, edukacyjnych, artystycznych, multimedialnych, sportowych i kulinarnych.

Galerie to nie jedyne lokalizacje dla aktywności Siemachy – stowarzyszenie prowadzi także ośrodki dzienne w innych lokalizacjach, całodobowe domy dziecka oraz ośrodki terapeutyczne i centra sportowe. Ostatnią niecodzienną realizacją jest wielofunkcyjny obiekt w Odporyszowie koło Tarnowa. Pierwszy zaprojektowany i wybudowany „na wymiar” Dom Dziecka Siemachy dla 14 dzieci, połączony z placówką dzienną dla 100 wychowanków oraz zapleczem sportowym, z którego korzystają również mieszkańcy społeczności lokalnej.
O realizacjach stowarzyszenia, głównie tych w galeriach handlowych, rozmawiamy z Anną Litworą, wiceprzewodniczącą zarządu stowarzyszenia i dyrektor ds. zarządzania nieruchomościami.

 

Beata Stobiecka: Jak powstawała Siemacha? Czym była na początku, a czym jest teraz, po 25 latach?

> Anna Litwora: Jak się rodziła Siemacha? Powiedziałabym raczej: rodzi się każdego dnia. Codziennie szukamy odpowiedzi, co i jak ulepszyć, zmienić, udoskonalić. Stowarzyszenie powstawało na bazie wnikliwej obserwacji życia społecznego w Polsce oraz doświadczeń, jakimi dzielił się z nami jego szef, twórca i pomysłodawca – ks. Andrzej Augustyński. A zdobywał je, pracując w organizacjach społecznych na ulicach Nowego Jorku.

Ten rok – 2018 – jest dla nas, wychowawców i podopiecznych, szczególny – 2 października minie 25 lat od otwarcia pierwszej placówki w Krakowie. Dzisiaj stowarzyszenie ma ponad 25 lokalizacji, tworzy sieć placówek dziennych, całodobowych, terapeutycznych i sportowych, połączonych w przemyślany system wspierania rozwoju i pomocy młodym ludziom i ich rodzinom. Z naszej pomocy korzysta w tej chwili ponad 2500 podopiecznych.

 

Skąd czerpaliście wzory działań społecznych i idące za nimi rozwiązania architektoniczne?

> Ćwierć wieku temu w Polsce nie było żadnych modeli pracy z młodzieżą i tego rodzaju ośrodków, zatem Siemacha jest całkowicie autorskim projektem społecznym. Tworzyliśmy ją w drodze otwartego, nierzadko trudnego dialogu z podopiecznymi. Do dziś, codziennie stawiamy sobie niełatwe wyzwanie, aby kształtowanie poczucia troski o „ich miejsce” było nie mniej ważne niż troska o własny rozwój.

Zawsze ważne było dla nas szukanie nowych rozwiązań aranżacji wnętrz. Znajdowaliśmy je na przykład dzięki podróżom, również zagranicznym, często odbywanym z wychowankami. Były one lekcją w zakresie historii, sztuki, możliwością odkrywania dobrych wzorców architektonicznych. Oczywiście radością i inspirującym doświadczeniem jest dla nas zawsze współpraca z profesjonalistami. W powstawanie nowych rozwiązań ma wkład również ks. Andrzej – pomysłodawca nowych placówek, nadzorujący osobiście każdą budowę.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

Wnętrza z powerem
Siemacha Spot / Bonarka City Center w Krakowie

Główną ideą była energia. Chcieliśmy, aby od razu po wejściu widać było, że tutaj dzieją się konkretne rzeczy – to miała być przestrzeń dla młodych, w której mogą się „wyżyć” – mówi arch. Wojciech Gawinowski z pracowni Vostok Design, która zaprojektowała wnętrza pierwszego „podwórka” Siemachy. Projekt powstał w krakowskiej Galerii Handlowej Bonarka.

 

Pamięta pan, w jaki sposób uzyskaliście zlecenie na ten projekt? To był konkurs czy zaproszenie do współpracy?

> Pamiętam oczywiście początki tego projektu – parę lat temu nie nazywało się to jeszcze Spotem, a jedynie Siemachą. Dostaliśmy zapytanie od inwestora i udało się go przekonać do naszej oferty. Nie było w tym nic spektakularnego, ale dla nas stanowiło wielkie wyzwanie i wielką radość.

 

Co was zainteresowało w tym zadaniu? Czy mieliście już wcześniej styczność ze stowarzyszeniem?

> Nie znaliśmy stowarzyszenia i nie byliśmy jego wychowankami. Wtedy nie miałem jeszcze własnych dzieci, ale temat okazał się dla nas wymarzony! Projekty obiektów kultury, nietypowe i wymagające sporej wrażliwości, to nasze ulubione pole działania. Projektując dla tak ciekawego odbiorcy, poczuliśmy wiatr w żaglach. Sama forma inwestycji też była nietypowa i nowatorska. Centrum handlowe, które buduje dla stowarzyszenia siedzibę, to było coś zwracającego uwagę. Siemacha w Bonarce jest halą postawioną na dachu centrum handlowego, co stanowiło dodatkową atrakcję i wyzwanie projektowe.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

Bez szkolnych ławek
Siemacha Spot / CH Magnolia Park we Wrocławiu

To było jedno z naszych ciekawszych doświadczeń projektowych, które dzięki porozumieniu z inwestorem i użytkownikiem, opartemu na wspólnej idei, dało bardzo dobry efekt – mówi arch. Wojtek Chrzanowski z pracowni CH+ Architekci. Według jej projektów – wykonawczego i wnętrz – zrealizowany został najnowszy z galeriowych „spotów” stowarzyszenia Siemacha.

 

To był bardzo społeczny temat, a wasza pracownia lubi takie wyzwania i często je podejmuje. Zostaliście zaproszeni do współpracy, czy wyłonieni w trybie konkursu?

> Zostaliśmy zaproszeni do projektu wykonawczego i wnętrz, lecz także weryfikacji założeń programowo-funkcjonalnych, po tym jak projekt budowlany wraz uzyskaniem pozwolenia na budowę opracowała firma ASPA Pracownia Architektoniczna. Po wstępnych rozmowach byliśmy wszyscy przekonani, że podjęcie współpracy z nowymi inwestorami może przynieść bardzo dobry efekt.

 

To było jednocześnie ciekawe, ale i nietypowe zaproszenie – projekt miał zdaje się więcej niż jednego inwestora?

> Trzech i jest to dobry przykład łączenia sił organizacji społecznej i podmiotów komercyjnych: Stowarzyszenie Siemacha, organizator i prowadzący od 25 lat placówki dla młodzieży w całej Polsce, firma AmRest – właściciel sieci restauracji KFC, Pizza Hut, Starbucks oraz Burger King, która finansowała wykonanie przedsięwzięcia, oraz Centrum Handlowe Magnolia Park, które na warunkach niekomercyjnych udostępniło przestrzeń (ok. 900 m2). Czwartym ważnym partnerem, już na etapie działalności placówki, zostało Miasto Wrocław.

 

Co zainteresowało was w tym temacie?

> Był nieoczywisty i ciekawy. Lokalizacja w budynku centrum handlowego, na drugiej kondygnacji, bez okien, można powiedzieć „w pudle”, dawała z jednej strony ogromne możliwości aranżacyjne, z drugiej – duże ograniczenia. Stan istniejący to była hala z widoczną konstrukcją i infrastrukturą techniczną. Naszym zadaniem było zorganizować ją dla dzieci i młodzieży w wieku 7-18 lat, by dobrze się tu czuły, bawiły, uczyły, a przede wszystkim, by chciały tu przychodzić z własnej woli i razem przebywać. Byliśmy zgodni ze stowarzyszeniem, że głównym założeniem ma być ucieczka od wizerunku szkoły tradycyjnej, a więc uniknięcie modelu „szkoły po szkole”. Dzieci i młodzież przychodzą do spotu po zajęciach szkolnych, aby wzmacniać umiejętności społeczne, uczyć się, rozwijać zainteresowania. Ale przede wszystkim znajdują tutaj kolegów i przyjaciół. To młodzi ludzie, którzy często mają trudniejszy start, życiowe kłopoty lub nie mają w domu wystarczającej przestrzeni dla siebie. Tutaj musi czekać na nich coś wizualnie przyciągającego, nowego, zaskakującego innością.

 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#60
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.