OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| REDAKCJA ZA  |
|_#49  ZA

 

 

 

Rowerem czy w korku?
/// Sebastian Osowski

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Zapraszam do lektury Z:A_#49
       
Rowerem czy w korku?
       
       

Czy rzeczywiście masowe porzucenie samochodów na rzecz rowerów rozwiązałoby problemy komunikacyjne dużych miast? Coraz więcej aut, krótko- i długoterminowe zamknięcia ulic na czas remontów, ruch z rozlewających się miejscowości podmiejskich... Korki, korki, korki. Czy jednak zawołanie „Przesiądź się na rower!” rozwiąże problem? Czy nie jest aby zbytnim uproszczeniem?

Niewątpliwie chwytliwe hasło, podpierane m.in. cytatami z książki „Miasto szczęśliwe” o przykładach Bogoty czy Kopenhagi, pomija bowiem to, że owe miasta zrobiły dużo więcej. Zanim zaproponowały mieszkańcom przesiadkę na rowery – zbudowały także komunikację miejską. Charles Montgomery mówi o tym wyraźnie: Transport publiczny musi najpierw wspiąć się na wysoki poziom. Kiedy ludzie zobaczą, że szybciej będzie im dojechać tramwajem niż samochodem, przesiądą się
(cytat na stronie 048).

Kilka stron dalej, obok wywiadu z naczelną architekt Kopenhagi, publikujemy fotografie z tego legendarnego przyjaznego i szczęśliwego miasta. Na zdjęciach widzimy nie tylko różne środki transportu zbiorowego, ale także wiele rowerowych parkingów (czasami z piętrowymi stojakami!), ulokowanych tuż przy dworcu kolejowym czy przy zejściach do kolejki metra. A więc rower owszem – lecz na krótkim dystansie, jako uzupełnienie. Dla tych którzy mogą.

Nie dajmy się zwieść rowerowemu fetyszowi jako wyłącznemu antidotum na szczęśliwe życie w mieście. Przemierzanie miejskiej przestrzeni na rowerze ma mnóstwo zalet. Rower jest znakomitym środkiem transportu, ale w dzień pogodny, bez dziecka odwożonego do szkoły lub przedszkola, i nie wtedy kiedy masz do pokonania np. 40 kilometrów w jedną stronę, bo pracujesz w firmie, która fabrykę z biurowcem zbudowała pod miastem, w którym mieszkasz. W dodatku po jego przeciwnej stronie...

Od ponad roku stoję w korku. Kiedy 10 lat temu kupowałem mieszkanie tuż przed granicą Wrocławia – była tu spokojna uliczka w skromnej dzielnicy, a do śródmieścia dojeżdżałem autem w 12 minut. Ale przesiadka na rower niestety nie wchodzi w rachubę. Nie każdy może rowerem „obsłużyć” rodzinę i dojechać do pracy.

I zastanawia mnie jeszcze jedno: dlaczego coraz bardziej popularne publiczne rowery miejskie (rewelacja!) nie uwzględniają możliwości jazdy z małym dzieckiem? Może w innych miastach jest inaczej... W każdym razie we Wrocławiu, wśród odpowiedzi na często zadawane pytania czytamy: Rowery WRM nie są przystosowane do montowania foteli dziecięcych, ani do przewożenia pasażerów. System rowerów publicznych w Warszawie (inny operator) również nie przewiduje takiej opcji.

Szkoda. Bo tylko dlatego nie skorzystam z nich z rodziną – ani w weekend, ani jako turysta w innymi mieście. Zaczynam powoli szukać mieszkania bliżej centrum...

 

 

Sebastian Osowski
redaktor naczelny Z:A

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#49
Zamów Z:A drukowany




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.