OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| ARCH_I_KULTURA |  |
|_#46  ZA

 

 

Do sypialni wchodzimy
tylko z biletami

/// Bartosz Wokan, redakcja Z:A /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Od jak dawna ludzie podróżują, żeby oglądać architekturę? Na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Odkąd człowiek zaczął wyjeżdżać, aby w celach poznawczych (bo na tym polega turystyka) odwiedzać inne miasta, regiony lub kraje, świadomie lub nieświadomie stykał się z architekturą. Jednak zwiedzanie domów powstałych w XX wieku po to aby podziwiać ich architekturę i rozwiązania przestrzenne, to pomysł zdecydowanie nowy. Pierwsze takie obiekty były udostępniane w USA, ale rozwój tego specyficznego rodzaju turystyki obserwujemy właśnie teraz, m.in. dzięki powstałej w 2012 roku sieci Iconic Houses.
       
Do sypialni wchodzimy tylko z biletami
       
       

Z pewnością dla pierwszych turystów oglądanie architektury nie było głównym bodźcem do wyruszenia w podróż. Oglądali ją przy okazji, przez pryzmat sztuki bądź historii. Grecję czy Rzym odwiedzano, szukając obrazów i miejsc znanych z dzieł pisarzy antycznych. Starożytne budowle kojarzono z konkretnymi wydarzeniami lub przedstawieniami w literaturze czy malarstwie. Jak pisał jeszcze w XIX wieku amerykański turysta o nazwisku Stephens, kiedy odwiedził Mykeny: „wszystko tu jest tak pięknie jak wówczas, gdy opiewał to Homer” [1].

W średniowieczu architektura pojawiała się jako tło podczas licznych pielgrzymek. Wierni odwiedzali ważne religijnie miejsca (i znajdujące się tam świątynie), udając się w tym celu do Rzymu i Jerozolimy, ale pojawiły się też „nowsze” miejsca kultu takie jak Asyż, Chartres czy Canterbury. Podziwianie dzieł architektury mogło być także elementem podejmowanych począwszy od okresu oświecenia tzw. Wielkich Podróży (ang. Grand Tour, niem. Kavaliertour), kiedy młodzi ludzie opuszczali dom i wyruszali w podróż dla zdobycia ogłady, doświadczenia i wiedzy. Ich celem były przede wszystkim miasta uniwersyteckie.

Potem, w wieku XIX, kiedy ruch turystyczny przybrał formę masową, odwiedzanie reprezentacyjnych czy ważnych dla danej wspólnoty obiektów stało się ważnym punktem w programach zwiedzania.
Wydaje się jednak, że podróże, które mają na celu tylko i wyłącznie podziwianie architektury, w tym podziwianie architektury współczesnej, a szczególnie prywatnych domów mieszkalnych to wynalazek ostatnich lat. Można zaryzykować stwierdzenie, że oglądanie dzieł Le Corbusiera, Miesa van der Rohe, Franka Lloyda Wrighta czy Hansa Scharouna nie stanowi jeszcze atrakcji dla szerokiej rzeszy turystów, wciąż kojarzących architekturę z obiektami, które powstały dawniej niż w wieku XX, a więc z kościołami, zabudową centrów miast (szczególnie rynków) czy klasztorami. Obecnie jednak tzw. turystyka kulturowa staje się coraz bardziej popularna i w tej popularności tkwi szansa także dla architektury współczesnej.


Na stronie internetowej www.iconichouses.org łatwo uzyskać niezbędne informacje na temat domów należących do sieci

 

3xS na 3xE

O tym, że zwiedzanie dwudziestowiecznych domów mieszkalnych jest rozrywką zdecydowanie nową, świadczy pobieżny przegląd literatury przedmiotu, która w zasadzie milczy na temat takiego rodzaju turystyki (a np. całkiem sporo można w niej znaleźć o turystyce do obiektów poprzemysłowych).

W jednej z klasyfikacji pojawia się wprawdzie turystyka do obiektów architektury współczesnej, zaliczona do grupy turystyka kultury współczesnej, i potem do ogólniejszej jeszcze grupy turystyki kulturowej [2]. Ale autorka tego podziału stwierdza, że jest on dość swobodny, dlatego próżno szukać tam bardziej szczegółowych ustaleń. Cóż się jednak dziwić, skoro nawet turystyka kulturowa to gałąź turystyki istniejąca w naszym kraju stosunkowo krótko: „Rozwój turystyki kulturowej do niedawna dotyczył głównie mieszkańców zasobnych krajów Europy Zachodniej, USA i Japonii. Jednak dzięki transformacji ustrojowej w Europie Środkowej i Wschodniej do tego nurtu dołączają również mieszkańcy państw pokomunistycznych” [3].

Co istotne – jest to jednocześnie sektor, który bardzo prężnie i szybko się rozwija.
„Obserwuje się stopniowy spadek zainteresowania turystyką nastawioną na wypoczynek bierny na korzyść wypoczynku czynnego oraz turystyki kulturowej. Przewiduje się, że tradycyjną turystykę określaną mianem 3xS (sun, sea, sand – słońce, morze, piasek) będzie wypierać turystyka opierająca się na formule 3xE (entertainment, excitement, education – rozrywka, ciekawe doświadczenia, kształcenie) czyli turystyka kulturowa” [4].

Czas już chyba, aby ją zdefiniować. Nazwą turystyki kulturowej możemy określić te wszystkie grupowe lub indywidualne wyprawy o charakterze turystycznym, w których spotkanie uczestników podróży z obiektami, wydarzeniami i innymi walorami kultury wysokiej lub popularnej albo powiększenie ich wiedzy o organizowanym przez człowieka świecie otaczającym jest zasadniczą częścią programu podróży lub stanowi rozstrzygający argument dla indywidualnej decyzji o jej podjęciu lub wzięciu w niej udziału [5].

 


(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 


VILLA TUGENDHAT, Brno, Czechy (architektura: Mies van der Rohe)

 

 


DOM HANSENÓW, Szumin, Polska (architektura: Zofia i Oskar Hansenowie)

 

 


VILLA STENERSEN, Oslo, Norwegia (architektura: Arne Korsmo)

 

 

 


(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#46
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.