OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| RELACJE | PROMOCJA |
|_#45  ZA

 

 

Toaleta publiczna plus
/// Justyna Zborowska /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Polska jest jednym z krajów europejskich, w którym brakuje toalet miejskich. Od kilkunastu lat na problem ten zwraca uwagę firma Koło. Tegoroczną edycję konkursu na projekt łazienki publicznej postanowiono rozszerzyć o akcję pod hasłem „Nie olewamy miasta”, której głównymi punktami były debata dotycząca roli małych form architektonicznych oraz blog www.nieolewamymiasta.wordpress.com.
       
Toaleta publiczna plus
       
       

Przeprowadzony już po raz siedemnasty konkurs firmy Koło ma na celu zwrócenie uwagi na istotną rolę często niezauważanego obiektu – toalety publicznej. Co roku ogłaszany jest otwarty konkurs, którego uczestnicy mają stworzyć projekt koncepcyjny toalety dla konkretnej lokalizacji w różnych miastach Polski. Mogą w nim brać udział zarówno doświadczeni architekci, jak też początkujący projektanci i studenci. Co ważne, organizatorzy zwracają uwagę na wielofunkcyjność tego typu obiektów – oprócz swojej głównej funkcji mogą one bowiem zaspokajać inne potrzeby mieszkańców, takie jak np. możliwość schronienia się przed deszczem, stojak rowerowy czy zdrój wody dla ludzi i zwierząt.

Toalety we Wrocławiu dawniej i dziś

Tym razem zadanie konkursowe przewidywało stworzenie toalety publicznej we Wrocławiu. Miasto to wyróżnia się zabytkowym zespołem toalet miejskich. Przed rokiem 1939 istniało tu 69 punktów tego typu. Jednakże w okresie powojennym kompleksowe inwestycje w tym zakresie nie były kontynuowane, a z biegiem czasu ponad połowa obiektów została zamknięta. Odnawiane zabytkowe budynki dawnych szaletów zmieniają swoje przeznaczenie. Tymczasem Wrocław cierpi na deficyt toalet miejskich. Obecnie posiada 30 czynnych szaletów przypadających na ponad 600 tys. mieszkańców. Co więcej, stan tych obiektów pozostawia często wiele do życzenia.
W tegorocznej edycji konkursu na miejsce realizacji projektu wyznaczono Park Zachodni – ok. 75-hektarowy obszar położony pomiędzy dużymi osiedlami mieszkaniowymi wybudowanymi w latach 70. ubiegłego stulecia. Projekt wolnostojącego obiektu miał więc za zadanie harmonijnie wpisać się w otaczającą bujną zieleń parku, a jednocześnie stanowić dodatkowe zaplecz dla wypoczywających w tym miejscu mieszkańców.

Prace konkursowe oceniało jury pod przewodnictwem prof. Ewy Kuryłowicz z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. W składzie komisji byli także: prof. Elżbieta Przesmycka (WA Politechniki Wrocławskiej), Beata Urbanowicz (koordynator projektu plastycznego Miasta Wrocławia), Krzysztof Działa (dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej we Wrocławiu), arch. Piotr Fokczyński (Architekt Miasta Wrocławia), dr Maciej Hawrylak (prezes zarządu SARP Oddział Wrocław), arch. Zbigniew Maćków (przewodniczący Dolnośląskiej Okręgowej IARP), Przemysław Powalacz (prezes zarządu firmy Koło) oraz arch. Grzegorz Ostrowski (laureat ubiegłorocznej edycji konkursu Projekt Łazienki).

Zwycięski projekt

Najwyższą ocenę jury i Grand Prix konkursu zdobył projekt trzech współautorek: Aleksandry Zalewskiej, Anny Siwiec i Joanny Ejzler.

Panie Aleksandra i Anna są studentkami WA Politechniki Wrocławskiej, a pani Joanna tegoroczną absolwentką architektury wnętrz w Wyższej Szkole Humanistycznej we Wrocławiu. Zwycięski projekt jest koncepcją wielofunkcyjną, naturalnie wkomponowaną w przestrzeń parkową. Centrum kompozycji stanowi drzewo, będące przestrzennym i symbolicznym odnośnikiem projektu.
„Zasada przyjęta dla zespołu toalet jest prosta i skromna, dostosowana do koniecznej intymności użytkowania przestrzeni przy zapewnieniu zadanej funkcji kulturalnej oraz efektownej i eleganckiej oprawy. Niedrogie i łatwe w utrzymaniu materiały wykończeniowe będą stanowić dobre tło dla efektownie zaproponowanego oświetlenia, które wieczorem i w nocy będzie wzbogacać przestrzeń ogrodu” – czytamy w uzasadnieniu werdyktu jury konkursowego.

– Wygrana daje nam ogromną radość i satysfakcję oraz motywuje do dalszego rozwoju. Daje też dużo pewności na początku drogi zawodowej – przyznaje Aleksandra Zalewska ze zwycięskiego zespołu.

Oprócz nagrody głównej w wysokości 20 tys. zł, jury przyznało pięć wyróżnień od 2 do 8 tys. zł. Swojego zwycięzcę wyłonili także internauci w głosowaniu, które odbyło się na stronie www konkursu. Wyróżniony w ten sposób zespół również został nagrodzony kwotą 2 tys. zł.

Od projektu do realizacji

Idea konkursu Projekt Łazienki nie ogranicza się jedynie do wyłonienia ciekawego, inspirującego projektu. Ważne jest też dążenie do celu, czyli powstania budynku. W maju 2014 r. w Warszawie została oddana do użytku „Plażowa”, czyli „Toaleta nad Wisłą”, która wygrała konkurs w 2010 r. W obiekcie położonym na wysokości Stadionu Narodowego, oprócz toalet znajduje się też kawiarnia i wypożyczalnia sprzętu sportowego. Inny projekt, nagrodzony w 2007 r. i zrealizowany w Kazimierzu Dolnym, odgrywa również rolę zaplecza sanitarnego dla pobliskiej mariny. Obecnie trwa realizacja toalety konkursowej w Krakowie. Będzie gotowa jeszcze w tym roku. Przygotowywana jest też kolejna inwestycja – w Katowicach według projektu, który wygrał konkurs Koło w 2013 r.

Nie olewamy miasta

W tym roku po raz pierwszy konkurs poszerzył swoją formułę. Organizatorzy chcieli zwrócić uwagę na ważne kwestie społeczno-kulturowe związane z wykorzystywaniem przestrzeni miejskiej. Stąd pomysł na uruchomienie akcji pod hasłem „Nie olewamy miasta”. Poprzednie edycje pokazały, że konkurs spotyka się z dużym odzewem nie tylko wśród osób z branży, do których jest bezpośrednio skierowany, ale także środowisk twórczych, miejskich aktywistów, animatorów kultury, przedstawicieli władz miejskich, a także samych mieszkańców. Jednym słowem wszystkich tych, dla których miasto – jego wygląd, architektura, a także stan czystości – jest ważne. W ten sposób powstał pomysł inicjatywy „Nie olewamy miasta”, w ramach której ma powstać społeczność „Koło kultury miejskiej”.

Ważnym punktem tegorocznych działań była debata zorganizowana w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Odbyła się ona pod hasłem „MIKROarchitektura – MAKSIspołeczeństwo”. Do rozmowy zaproszeni zostali: arch. Piotr Fokczyński (Architekt Miasta Wrocławia), arch. Michał Majewski (ze Stowarzyszenia Soda), arch. Mikołaj Smoleński (autor instalacji „Polegiwacz”) oraz aktywista miejski Tomasz Sysło (związany z grupą Wyspa Słodowa 7).

Mikroarchitektura w przyjaznej przestrzeni

Punktem wyjścia do rozmowy był właśnie „Polegiwacz” – przestrzenna instalacja, która w ubiegłym roku stanęła przed Muzeum Architektury w ramach projektu Archibox. Na specjalnych platformach wrocławianie wypoczywali, spotykali się ze znajomymi, rozmawiali, pili kawę…

– Warto zwrócić uwagę na fakt, że proste formy architektoniczne mogą stworzyć całą serię nieplanowanych zdarzeń – mówił arch. Piotr Fokczyński. – W mikroarchitekturze tkwi wielka siła i chciałbym, żeby takich inicjatyw było więcej.

W trakcie spotkania podkreślano duże znaczenie obiektów małej architektury w funkcjonowaniu miasta i jego mieszkańców. Zwrócono też uwagę na oddolne inicjatywy i zaangażowanie obywatelskie, które jest niezbędne do budowania przyjaznej przestrzeni.

– Społeczeństwo nie jest jeszcze świadome, że „można” – zauważył arch. Michał Majewski. – Naszym, architektów i projektantów, zadaniem jest budzić świadomość, że można dokonywać zmian.

Paneliści zgodnie stwierdzili, że mikroarchitektura stanowi też dobre narzędzie do szukania nowych rozwiązań.

– Ogromną zaletą mikroarchitektury jest to, że możemy zarówno montować, jak i demontować – podkreślał arch. Michał Majewski. – Nie musimy się tu bać eksperymentów, bo możemy po prostu rozebrać lub przebudować dany obiekt. Ponadto jest to na tyle tanie, że ryzyko nieudanego projektu staje się niewielkie. To skłania do szukania nowych dróg w projektowaniu.

W rozważania te wpisał się doskonale również temat toalet miejskich, które, jak pokazuje konkurs firmy Koło, mogą pełnić nie tylko funkcję higieniczną, ale też stać się atrakcyjnymi, wielofunkcyjnymi obiektami architektonicznymi. Koniec artykułu

 

> napisz do autora: justyna.zborowska@kolo.com.pl

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#45
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.