OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| FELIETON |  |
|_#43  ZA

 

 

Architektura w cieniu pucharów
/// arch. Piotr Hofman /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Inspiracją do napisania tego tekstu stała się dla mnie jedna z uroczystych gal wręczenia nagród architektom. Z wielką przyjemnością byłem gościem wydarzenia promującego architekturę przez duże „A”, pracę architekta, ład przestrzenny, dobro przestrzeni publicznej. Wskazującego tym samym na ważność architektury dla wszystkich. Uroczystość i związany z nią ogólnopolski konkurs dzięki publikacjom w popularnych mediach bez wątpienia pełnią też rolę edukacyjną względem tzw. szerokiej publiczności. Podczas tamtego wieczoru zdałem sobie jednak sprawę, że odbiorcy takiego przekazu otrzymują spłaszczony i niepełny obraz pracy architekta. A w zasadzie brak tego obrazu – w rzeczywistości wyraźnego w konturze i wypełnionego prawdziwą treścią.
       
Architektura w cieniu pucharów
       
       

Sama uroczystość wieńczy dzieło: to uśmiechy i ogólne zadowolenie, światła reflektorów, bogaty bufet, profesjonalne zdjęcia reporterskie i czerwone dywany. Spokojne i stonowane dyskusje w kuluarach. Szacunek dla twórców w ogóle i dla nagrodzonych w szczególności. To ich dzień i ich święto. Gala (jak każda gala) oddaje jednak idealny i zarazem nieprawdziwy obraz życia elit – jest miłym dodatkiem do tego życia, ale tylko dodatkiem. Warto zdawać sobie sprawę, jak ciężką pracą okupiony jest akt twórczy – w szczególności w architekturze, sztuce tworzenia budynków – jest to wysiłek bez wątpienia heroiczny. Architektura jest wymagająca. Tworzenie architektury jest wymagające – z kilku przynajmniej powodów. Niech więc te kolejne kilka zdań będzie moimi słowami uznania dla nagradzanych laureatów.

Najrzadziej i najmniej doceniana, moim zdaniem, jest ciążąca na architektach odpowiedzialność za przestrzeń publiczną i ryzyko, które podejmują za każdym razem stawiając w szkicowniku pierwszą kreskę. Projektowanie i budowanie budynków, w przeciwieństwie do pisarstwa czy też malarstwa, nie pozwala na poprawki i robienie kroków do tyłu. Jest coraz bardziej multidyscyplinarne i odbywa się w dużych zespołach ludzkich – ilość codziennych decyzji estetycznych i technicznych nie pozwala na poprawki, eksperymenty i „zamalowywanie płótna” kolejnymi warstwami farby – ten komfort mają malarze. W projektowaniu budynków jest to zbyt kosztowne finansowo i czasowo. Skończony i oprawiony w introligatorni projekt architektoniczny, idący do produkcji budowlanej, zamyka etap eksperymentów z wyimaginowaną materią – skala 1:1 obnaża słabości i uwypukla siłę budynku. Budynki słabe i brzydkie udowadniają, jak trudno w architekturze robić kroki do tyłu. Gdyby naprawa brzydoty była łatwa, mielibyśmy tylko ładne miasta z pięknymi zabudowaniami. Dlatego doceńmy tych twórców, którzy projektują tylko dobre budynki. Doceńmy ich talent, który w połączeniu z doświadczeniem daje nam lepsze miejsca do życia. Tej wartości nie da się przecenić.

Po drugie, architektura to niewątpliwie sztuka, ale osadzona niezwykle silnie w skomplikowanym i ogromnym biznesie budowlanym i inwestycyjnym – trzeba dodać – który kumuluje pieniądze przyprawiające zwykłego zjadacza chleba o zawrót głowy. Bez względu na źródła finansowania inwestycji budowlanych pieniądz kosztuje. Liczy się każdy dzień i każda złotówka. Praca pod presją czasu i presją kosztów jest dla architekta codziennością.

Również bardzo rzadko zauważane, a niezwykle istotne – architekt pracuje na styku miękkich, subiektywnych reguł sztuki i twardych, stabelaryzowanych, kwotowanych reguł biznesu. Jest więc ogniwem łączącym dwa światy mówiące kompletnie innymi językami. Dobre projekty są zawsze wynikiem talentu architekta pozwalającego połączyć świat sztuki i świat biznesu. To także warto doceniać.

Po trzecie, każdy budynek ma fundament złożony ze znajomości prawa budowlanego, kilkuset rozporządzeń i przepisów z nim związanych. Musimy znać prawo o gospodarce nieruchomościami, kodeks postępowania administracyjnego, musimy posiadać wykształconą latami pracy umiejętność czytania i interpretacji zapisów miejscowych planów przestrzennych, a prawo się zmienia – tu nie ma miejsca na nudę.

Specjalistyczne oprogramowanie komputerowe i umiejętność pracy na skomplikowanych programach inżynierskich, sieci i serwerownie, archiwizacja projektów to również architektoniczne abecadło. Jeśli architekt ma apetyt na udział w konkursach architektonicznych i zarabianie pieniędzy publicznych – lekką ręką dorzucę ustawę Prawo zamówień publicznych i kolejne tomy rozporządzeń wykonawczych. Architekt, szczególnie przy dużych projektach, nie pracuje w pojedynkę – a więc kolejna umiejętność – zdolność kierowania zespołami ludzkimi.

Pozostaje w końcu konieczna, dogłębna specjalistyczna wiedza inżynierska – fundamentowanie, posadowienie budynków, czasami palowanie, wymiany gruntów. Zagadnienia konstrukcyjne. Klimatyzacja, wentylacja i inne instalacje sanitarne, ogrzewanie budynków. Zagadnienia zasilania w energię elektryczną, windy, ewakuacja z budynku, zgodne z przepisami oświetlenie, odbiór śmieci, różnorakie dostawy, czyszczenie fasad w budynkach wysokich, koszty ich eksploatacji. Zagadnienia drogowe, transport kołowy, dojazd do budynku i przebudowy istniejących ulic, sieci podziemnych, et cetera, et cetera. To bardzo dużo.

Spójrzmy więc na laureatów różnych nagród architektonicznych z należytym zrozumieniem i szacunkiem. To artyści, którzy równocześnie muszą być rzemieślnikami i budowniczymi. Architektura to nie syndrom „albo-albo”, to nieskończona liczba spójnika „i”.Koniec artykułu

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#43
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.