OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| TECHNIKA W ARCHITEKTURZE | SZKICE O WENTYLACJI |
|_#42  ZA

 

 

 

Walka o oczyszczenie atmosfery
/// Marcin Gasiński /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Dwutlenek węgla jest uznanym wskaźnikiem jakości powietrza. Skoro więc obserwujemy wzrost jego stężenia w atmosferze, to od makroskali globalnego ocieplenia, dochodzimy do pytania o wpływ tego zanieczyszczenia na jakość powietrza, którym wentylujemy budynki. A to już „lokalny” problem nas – projektantów i parametrów przyjmowanych do obliczeń instalacji w budynkach.
       
Walka o oczyszczenie atmosfery
       
       

Polski rząd prezentuje zagadnienie redukcji CO2 jako ciągłą walkę z Komisją Europejską o jak największe przydziały dozwolonych emisji. Przeciwnicy jakiegokolwiek ograniczania roztaczają widmo ogromnych kosztów, które będzie musiała ponieść energetyka, żeby sprostać nowym limitom. Ponadto wskazuje się, że za te zmiany będą musieli zapłacić wszyscy obywatele.

Jednocześnie należy zdać sobie sprawę, że ograniczenie emitowanego dwutlenku węgla jest jedną z przyczyn dążenia do oszczędzania energii, wyrażonego m.in. poprzez dyrektywy: o charakterystyce energetycznej, efektywności energetycznej czy o etykietowaniu. Czy jednak warto ponosić te wszystkie wyrzeczenia, skoro nie przedstawia się żadnych korzyści?

Niepokojące prognozy

Z pewnością można stwierdzić, że działalność człowieka ma wpływ na zmianę klimatu. W okresie od roku 1750, uważanego za umowny początek rewolucji przemysłowej, do roku 2011 w procesach spalania paliw kopalnych, produkcji cementu oraz w wyniku wycinki lasów do atmosfery zostało wyemitowanych ok. 2035 gigaton CO2*. Efektem tej emisji jest m.in. wzrost stężenia dwutlenku węgla w powietrzu, w tym samym okresie, od 278 ppm do 391 ppm. Skrót ppm (ang. parts per milion) oznacza ilość cząsteczek CO2 na milion cząsteczek powietrza. Monitoring stężenia tego gazu w powietrzu od marca 1958 r. prowadzi obserwatorium Mauna Loa na Hawajach (rys. 1).

Przyszłość, niestety, nie zapowiada zmiany tego trendu. Zależnie od przyjętego scenariusza wzrostu emisji, przewidywana, skumulowana ilość CO2 dostarczonego do atmosfery w latach 2012–2100, wyniesie od 990 do 61780 gigaton CO2*. Przełoży się to na wzrost poziomu stężenia tego gazu w powietrzu atmosferycznym do wartości od 421 do 936 ppm. Wszystkim, którym wydaje się, że emisja spowodowana działalnością człowieka jest nieznaczna i natura sama sobie z nią poradzi, należy wyjaśnić, że gdyby dziś ustała całkowita produkcja dwutlenku węgla, to w roku 3000 w atmosferze znajdowałoby się jeszcze od 15% do 40% wyemitowanych wcześniej ilości, a w roku 12000 od 10 do 25%.

Stężenie CO2 a komfort pracy

CO2 jest naturalnym składnikiem powietrza atmosferycznego. Jest to gaz bezwonny, bezbarwny i niepalny. Organizm człowieka charakteryzuje się dość dużą tolerancją na stężenie przekraczające znacznie wielkości występujące w powietrzu atmosferycznym. Wartość do 1000 ppm uznaje się za umowną granicę akceptowalnej przez większość osób jakości powietrza wewnętrznego. Wraz ze wzrostem stężenia następuje stopniowe pogorszenie komfortu przebywania w pomieszczeniu. 5000 ppm to wartość uznana za maksymalną, dopuszczoną przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej na stanowisku pracy. Przebywanie w pomieszczeniu, w którym wartość stężenia dwutlenku węgla przekracza 50.000 ppm, prowadzi do utraty przytomności i w końcu śmierci przez uduszenie.

Chociaż niewielkie zmiany stężenia powyżej wartości 1000 ppm nie wiążą się z bezpośrednim zagrożeniem życia, przekładają się na spadek efektywności pracy. Stąd bezwzględnie w interesie wszystkich pracodawców powinno być zapewnienie pracownikom jak najlepszej jakości powietrza. W innym przypadku narażają się oni na wymierne straty ekonomiczne.

Obecnie w centrach dużych miast poziom stężenia CO2 w powietrzu zewnętrznym oscyluje wokół wartości 500 ppm, jednak coraz częściej notowane są dużo wyższe wartości. A im więcej dwutlenku węgla znajduje się w powietrzu zewnętrznym, tym więcej powietrza wentylacyjnego potrzeba do rozcieńczenia zanieczyszczeń powstających w pomieszczeniach (jeśli chodzi o dwutlenek węgla, w czasie pracy w biurze dorosła osoba wydycha go od 19 do 24 l/h).

Wzrost zanieczyszczenia powietrza zewnętrznego, wyrażony rosnącym stężeniem CO2, powinien przekładać się na wzrost intensywności wentylacji. W pomieszczeniu biurowym należy utrzymać jakość powietrza wewnętrznego wyrażoną poziomem stężenia CO2 równym 1000 ppm. W zależności od zawartości tego gazu w powietrzu zewnętrznym, dla każdej z pracujących tam osób, należy zapewnić odpowiedni strumień powietrza wentylacyjnego (jak pokazano w tabeli 1).

Narastające problemy techniczne

Wraz z koniecznością wzrostu intensywności wentylacji narastają następujące problemy techniczne:

  • zależnie od układu architektonicznego pomieszczeń, a ściślej od dostępnej kubatury na każdą pracującą w pomieszczeniu osobę, mogą zostać wykluczone instalacje z naturalnym doprowadzeniem powietrza (z uwagi na komfort dopuszcza się naturalne doprowadzenie powietrza zewnętrznego w ilości maks. 2 wymian na godzinę),
  • większy strumień powietrza oznacza większe przewody, większe wentylatory, a więc wyższe koszty inwestycyjne oraz eksploatacyjne,
  • konieczność zachowania akceptowalnej dla użytkowników prędkości powietrza w pomieszczeniu wymusi projektowanie coraz większych pomieszczeń dla tej samej liczby osób. Należy pamiętać, że każde takie pomieszczenie trzeba odpowiednio oświetlić i ogrzać, a to pociąga za sobą kolejne koszty,
  • dla coraz większej liczby budynków rachunek ekonomiczny sprawi, że konieczne będzie powszechne stosowanie instalacji usuwających dwutlenek węgla z powietrza zewnętrznego,
  • gorsza jakość powietrza wewnętrznego oznacza krótsze przebywanie w pomieszczeniach, co przełoży się na wzrost kosztów pracy.

Te i jeszcze inne czynniki sprawią, że wznoszenie i eksploatacja budynków staną się jeszcze droższe.

Należałoby ponownie zadać pytanie, czy zwiększenie wysiłków mających na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla nie leży w interesie ludzkości? Powyższe rozważania to tylko jeden z wielu przykładów, jak problem w skali makro, jakim jest emisja CO2, przekłada się na lokalne wyzwania dla projektujących nowe budynki.Koniec artykułu


* Dane z raportu „Climate Change 2013” Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (Intergovernmetal Panel of Climate Change), instytucji założonej w 1988 r. przez dwie organizacje ONZ (WMO i UNEP). Więcej informacji o wpływie działalności człowieka na zmiany klimatu na Ziemi można znaleźć na stronie www.ipcc.ch

 

> napisz do autora: gasinski@aereco.com.pl

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#42
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.