OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| TECHNIKA W ARCHITEKTURZE | PROMOCJA |
|_#42  ZA

 

 

 

Co słychać w szkołach?
/// Mikołaj Jarosz /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

My kształtujemy nasze budynki, ale potem to one kształtują nas. Jedna ze słynnych sentencji Winstona Churchilla została wypowiedziana w toku dyskusji o odbudowie zniszczonej nalotami Izby Gmin, ale do budynków szkolnych pasuje jak do żadnych innych.
       
Co słychać w szkołach?
       
       

Ukształtowanie budynku szkoły, jego otoczenia i pomieszczeń, decyduje o jego funkcjonalności, o tym czy będzie ułatwiał, czy też może utrudniał proces nauczania. Decyduje ono także o akceptacji użytkowników. Jeżeli budynek szkoły będzie lubiany przez uczniów, jeśli będą mogli w nim znaleźć przestrzeń, w której czują się dobrze i bezpiecznie, wpłynie to pozytywnie na ich nastawienie do szkoły jako instytucji i do samej nauki, a w konsekwencji poprawi ich osiągnięcia szkolne.

Hałas i pogłos

Zarówno na funkcjonalność pomieszczeń szkolnych, jak i na samopoczucie użytkowników duży wpływ ma akustyka wnętrz. W obiektach edukacyjnych największym problemem jest hałas. Nie chodzi tu o hałas przenikający z zewnątrz (np. komunikacyjny), lecz ten, który jest związany z aktywnością uczniów. Poziom hałasu jest szczególnie wysoki w czasie rekreacji, zajęć ruchowych czy też pracy w grupach. Natomiast w trakcie zajęć polegających na komunikacji werbalnej, czy to w klasach lekcyjnych, czy w salach sportowych, bardzo często występują problemy z niedostateczną zrozumiałością mowy.

Oba zarysowane powyżej problemy mają swoje przyczyny w sposobie wykończenia i wyposażenia pomieszczeń. Twarde, gładkie powierzchnie łatwo odbijają fale dźwiękowe i dlatego tak wykończone wnętrza silnie wzmacniają wytworzone w nich dźwięki. Podobnie ma się sprawa z pogłosem pogarszającym zrozumiałość mowy: im większe jest pomieszczenie, im twardsze jego wykończenie i im mniej umeblowania, tym pogłos jest silniejszy.

Głośno nie tylko na przerwie

Wysokie poziomy hałasu powodujące fizyczny dyskomfort, odczuwany czasem nawet jako ból, pojawiają się wszędzie tam, gdzie dzieci cieszą się względną swobodą: w szatniach, korytarzach, stołówkach, świetlicach, ale także w salach lekcyjnych w czasie zajęć w grupach, kiedy uczniowie wspólnie pracując nad zadaniem mogą swobodnie dyskutować. Na korytarzach w szkołach podstawowych, w czasie przerw równoważny poziom dźwięku (średni energetycznie poziom dla całej przerwy) zwykle osiąga 85 dB(A), chociaż zdarzają się placówki, gdzie znacznie przekracza 90 dB(A). Niewiele ciszej jest w świetlicach czy stołówkach szkolnych, gdzie w czasie wydawania posiłków równoważny poziom dźwięku oscyluje wokół 80 dB(A). Podobne poziomy odnotowuje się w czasie zajęć wychowania fizycznego prowadzonych w salach sportowych (w szczególności w czasie gier zespołowych). Również sale lekcyjne w trakcie „cichych” zajęć do cichych nie należą. Mierzony w nich poziom dźwięku, zależy od wieku uczniów, liczebności klas i charakteru zajęć. W przypadku prac klasowych, testów jest to ok. 55 dB(A), a w czasie wykładu 60-65 dB(A) (poziom tła akustycznego – bez uwzględnienia głosu nauczyciela).

Hałas na poziomie 80-90 dB(A) utrudnia, czy wręcz uniemożliwia komunikację, powoduje zmęczenie i rozdrażnienie – to oczywiste, ale są też i inne, mniej widoczne skutki. Badania potwierdzają, że przy takim poziomie hałasu uczniowie są bardziej skłonni do agresji a mniej do współpracy. Co więcej, negatywne skutki ekspozycji na hałas nie ustępują wraz z nim – uczniowie po głośnej przerwie są rozkojarzeni i niezdyscyplinowani. Sytuacji nie poprawia też to, że na skutek hałasu mają podniesiony próg słyszenia – czyli gorzej słyszą i głośniej rozmawiają. Oczywiście problemy potęgują się, jeśli dotykają uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (stanowiących nawet ok. 20% populacji).

W czasie lekcji prowadzonej w formie wykładu jest oczywiście znacznie ciszej, jednak specyfika prowadzonych zajęć (wymagających skupienia, dobrego rozumienia, zapamiętywania przekazu słownego itp.) sprawia, że hałas nawet tutaj daje się we znaki. Jeśli klasa lekcyjna jest twardo wykończona i do tego skromnie umeblowana, szum wytwarzany przez uczniów jest przez pomieszczenie wzmacniany, a podwyższony poziom tła akustycznego ośmiela uczniów do głośniejszego zachowania, co oczywiście jeszcze pogarsza sytuację. W rezultacie nauczyciel zmuszony jest stale używać podniesionego głosu (z wiadomym skutkiem dla własnego zdrowia), a uczniowie i tak mają problemy ze skupieniem się na jego wypowiedzi, o ile w ogóle ją rozumieją.

Słuchać nie znaczy słyszeć

Zrozumiałość mowy utrudnia też słyszalny pogłos. Czas pogłosu (w uproszczeniu czas wybrzmiewania dźwięku we wnętrzu) w sali lekcyjnej powinien być nie dłuższy niż 0,6 s. Niestety w typowej klasie do nauczania początkowego zwykle mieści się w granicach 1,0-1,2 s, a w gabinetach przedmiotowych, gdzie pojawia się trudniejsze słownictwo i zwiększa się fizyczny dystans pomiędzy uczniem i nauczycielem, oscyluje wokół 1,5 s. Przy takim pogłosie zrozumiałość sylab w ostatnich ławkach wyniesie tylko 70-80%. Najjaskrawiej problem ten widoczny jest w salach sportowych, gdzie czas pogłosu często dochodzi do 6-7 s. Stwarza to oczywiste problemy w czasie lekcji wychowania fizycznego czy zawodów, ale prawdziwy dramat zaczyna się kiedy w tych pomieszczeniach przeprowadza się egzaminy językowe (gimnazjalne czy maturalne). Często uczniowie, którzy dostali miejsca w tzw. polu pogłosowym, po prostu nie są w stanie zrozumieć pytań odtwarzanych z dostarczonych na egzamin płyt.

Jak rozwiązać problem?

Rozwiązania techniczne są dosyć proste. Wprowadzając do pomieszczeń materiały dźwiękochłonne (np. dźwiękochłonne sufity podwieszane czy okładziny sufitów i ścian), zwiększamy ich chłonność akustyczną i tym samym znacząco redukujemy odbicia fal dźwiękowych. Na przykład: powierzchnia pokryta zwykłym tynkiem cementowo-wapiennym czy wykładziną PVC odbija ponad 95% energii padającej na nią fali akustycznej, a dźwiękochłonne panele ścienne czy sufity podwieszane tylko około 5% (wskaźnik pochłaniania dźwięku αw=0,95). Redukcja odbić pociąga za sobą obniżenie poziomu dźwięku, a to z kolei sprawia, że uczniowie, znów odruchowo i nieświadomie, zaczynają się ciszej zachowywać.

Odpowiednia adaptacja akustyczna pozwala na obniżenie poziomu hałasu (w pomieszczeniach gdzie jego głównym źródłem są ludzie) nawet o kilkanaście decybeli. Odczuwalna różnica może być ogromna, ponieważ zwykle zmniejszenie poziomu dźwięku o 8-10 dB obierane jest subiektywnie jako dwukrotne zmniejszenie głośności. Zwiększenie chłonności akustycznej (przy równomiernym rozłożeniu materiałów dźwiękochłonnych) prowadzi także do znacznego ograniczenia pogłosu, co z kolei przekłada się na lepszą zrozumiałość mowy (naturalnej i wzmocnionej elektroakustycznie). Przykładowo: dzięki zastosowaniu odpowiednich materiałów czas pogłosu w silnie pogłosowej klasie lekcyjnej można skrócić z ok. 2,0 s do 0,5 s, zwiększając odsetek zrozumiałych sylab do ponad 90%.

W odróżnieniu od błędów popełnionych przy projektowaniu lub wykonawstwie izolacji akustycznych ścian i stropów, błędy i zaniechania dotyczące akustyki wnętrz, związane z ich wykończeniem, prawie zawsze można poprawić w trakcie użytkowania budynku. Jednak prościej i taniej jest zadbać o to już na etapie projektu. W czasie projektowania istotnym problemem jest kwestia kryteriów oceny akustyki wnętrz, ponieważ krajowa literatura na ten temat jest dosyć skromna. W tym kontekście bardzo przydatna może okazać się przygotowywana do publikacji w maju tego roku polska norma PN-B-02151-4 „Wymagania dotyczące warunków pogłosowych i zrozumiałości mowy w pomieszczeniach oraz wytyczne prowadzenia badań”. Począwszy od kwietnia Okręgowe Izby Architektów będą organizowały szkolenia dotyczące tej normy.Koniec artykułu

 

 

> kontakt: mikolaj.jarosz@saint-gobain.com

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#42
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.