OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| PRAWO |  |
|_#41  ZA

 

 

 

Pustynia czy rajski ogród?
/// arch. Bożena Nieroda, architekt IARP, arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
/// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

W czasach, w których nie wynaleziono jeszcze słowa „ekologia” – ludzie sadzili drzewa. Od połowy XX wieku ten jakże przyjazny dla człowieka obyczaj zaczął w Polsce zanikać. Szum liści z wysokich konarów osłaniających domy to teraz często już tylko fikcja literacka. Czy jest to efekt wadliwego prawa, czy tylko nowej ludzkiej mentalności?
       
Pustynia czy rajski ogród?
       
       

Łysiejące krajobrazy

Historycy opisujący losy krajobrazu akcentują jego zmiany od form pierwotnych, poprzez naturalne – do coraz bardziej zdewastowanych. Ostatnia obserwowana faza to zalew betonowego bruku i coraz bardziej karłowatych roślin. Chociaż dla wielu osób ogród to synonim raju utraconego, z polskiego krajobrazu znikają wysokie drzewa, a tereny przedmieść coraz częściej przypominają jałowe, puste nieużytki. Wieś przestała być kompozycją wtopionych w zieleń zagród. Przy domach nie sadzi się już lip, klonów czy grabów. Zanika tradycja zakładania alei. Bogactwo krzewów zastępuje płaszczyzna trawy. Pomimo zbiorowych marzeń o nieskażonej naturze, postępuje masowy odwrót od stosowania wszystkich form wyższej zieleni.

A kiedyś było tak pięknie

Jeszcze nie tak dawno waga zieleni w strukturach urbanistycznych była na różne sposoby akcentowana. Od XIX w. wraz z rozbudową miast i zwiększaniem odległości pomiędzy gęsto zabudowywanymi dzielnicami centralnymi a zewnętrznymi terenami rolniczymi – podejmowane były czynności mające na celu wprowadzanie zieleni do środka obszarów zurbanizowanych. Działaniom w sferze teorii (np. wizja miast-ogrodów), towarzyszyły przepisy prawa (np. art. 173 rozporządzenia z 1928 r. o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli, stanowiący iż „Ulice jako też i place, przeznaczone do użytku publicznego, powinny być według możności zadrzewione”). Ślady ówczesnych zielonych koncepcji widoczne są w niektórych miejscach do dzisiaj. W wielu wypadkach przetrwały tylko dlatego, że w czasach współczesnych zyskały status terenów specjalnie chronionych.

Typowy współczesny zabudowany krajobraz naszego kraju nie powiela wcześniej wypracowanych „zielonych” zasad. I niestety nie oferuje w ich miejsce podobnie dobrych nowych reguł. Stopniowy zanik zieleni wysokiej jest odwrotem od polskiej tradycji kulturowej, ale i stratą natury ekologicznej. Każde drzewo to nie tylko wertykalny element kompozycji, ale także dawca tlenu, zmniejszający prędkość wiatrów regulator temperatur oraz pochłaniacz wielu zanieczyszczeń gazowych i pyłowych, a także skuteczny rozpraszacz dźwięków, tłumiący miejski hałas.

Natura pod nadzorem?

Znikające z krajobrazu drzewa są częścią przyrody, a ta podlega prawnej ochronie. Funkcjonujący w naszym kraju system prawny znaczącą część przepisów dedykuje ochronie środowiska naturalnego. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody posiada 162 artykuły, ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska liczy 442 artykuły, a ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych zawiera 37 artykułów. Ustawom towarzyszą liczne akty wykonawcze. Ponadto art. 74 Konstytucji RP zobowiązuje władze publiczne do ochrony środowiska, zapewnienia bezpieczeństwa ekologicznego oraz wspierania działań obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.

Wielość norm prawnych chroniących środowisko naturalne może sugerować, iż przepisy są wystarczające. Jednakże obserwacja jak z krajobrazu wsi, miast i miasteczek w coraz większym tempie znikają drzewa – nasuwa pytanie, czy polskie przepisy przyczyniają się do wzmocnienia roli zieleni w przestrzeni zurbanizowanej, czy też ochrona przyrody jest tylko iluzoryczna?



 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#41
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 

 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.