OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE ZA  |
|_#39  ZA

 

Architektura to o wiele więcej
/// arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Architektura to nie przegrody budowlane, fundamenty czy ściany. Architektura to przestrzeń, pomieszczenia i powierzchnie. To ich wzajemne relacje, bezpieczeństwo i wygoda. To szczęście i zdrowie zamieszkujących je osób. Czyli dalece więcej niż tylko techniczne wykonanie elementów budynku.
       
Architektura to o wiele więcej
       
       

Przyglądając się dyskusji na temat uprawnień architektonicznych, trudno mi uwierzyć, że władze Izby Inżynierów poważnie traktują swoje argumenty, które mają przemawiać za tak dramatycznym rozszerzeniem uprawnień architektonicznych w ograniczonym zakresie przysługującym m.in. inżynierom budownictwa. Jeśli ktoś tak bardzo deprecjonuje rolę i funkcję architekta znaczy to, że nie ma świadomości, jak poważne są jego braki w wykształceniu. A co gorsza nawet, jeśli ktoś został źle wykształcony i nie rozumie istoty procesu inwestycyjnego, nie zwalnia go to z właściwej percepcji rzeczywistości – tego, co się działo i dzieje wokół niego.

Podczas swej drogi zawodowej każdy inżynier budownictwa powinien uzupełnić braki ze studiów na temat roli architekta w procesie inwestycyjnym. Brak tej wiedzy może wynikać z dwóch powodów: albo inżynierowie udają, że nie wiedzą po co jest architekt, bo chcą swą masą i siłą wymusić podniesienie swoich uprawnień, albo nie rozumieją budownictwa. Obie te możliwości nie świadczą dobrze o osobach domagających się uprawnień bez poparcia tego przywileju odpowiednim wykształceniem. I nie ma znaczenia, czy jest to brak wiedzy, czy pycha.

Zawód architekta różni się zasadniczo od zawodów inżynierskich w budownictwie. Nasi koledzy inżynierowie zapominają, że budynki są wznoszone dla funkcji, którą mają pełnić, stąd też aspekt użytkowy jest najważniejszy przy projektowaniu i wznoszeniu budynków. Dlatego już u zarania cywilizacji wykształcił się zawód architekta jako osoby, która czuwa od samego początku nad powstawaniem siedziby ludzkiej, by rezultat wszystkich działań prowadził do jak najdoskonalszej użytkowej funkcji budynku. I dlatego to właśnie architekt jest dla inwestora partnerem, doradcą, konsultantem i zastępcą, który dzięki swoim umiejętnościom, wykształceniu, zdolnościom i wiedzy zamienia oczekiwania i potrzeby użytkowe na rozwiązania przestrzenne.

Architekt optymalizuje szukając najlepszych rozwiązań funkcjonalnych i użytkowych, tak by z ekonomicznego i technicznego punktu widzenia osiągnąć najlepszy efekt, minimalizując koszty, a maksymalizując efekty. Takiej roli nie spełniają inżynierowie, których zadanie sprowadza się do wypełnienia i rozwiązania problemów technicznych budynku, tak by to, co zaplanował architekt korzystając ze swojej interdyscyplinarnej wiedzy, spełniało założone przez niego wymagania.

To architekt wymyśla konstrukcję budynku, konstruktor ją liczy, wymiaruje, rozwiązuje i jeśli założenia architekta są nierozwiązywalne, to architekt – a nie konstruktor – ma znaleźć rozwiązanie. To architekt decyduje o funkcji poszczególnych pomieszczeń, a te decyzje są podstawą do pracy dla instalatorów sanitarnych i elektrycznych. To architekt decyduje, gdzie dać branżom swobodę w rozwiązywaniu ich problemów technicznych, a gdzie leżą granice, których nie mogą przekroczyć.

Dlatego inżynierowie mają punktową, chociaż na pewno fachową, wiedzę w wąskich dziedzinach. Nie mają jednak sumy wiedzy potrzebnej do projektowania budynków. Można więc sobie wyobrazić budynek zaprojektowany w zgodzie z wiedzą techniczną i spełniający wszystkie przepisy, a nie nadający się do użytkowania, zaprojektowany nieekonomicznie (np. z przerostami komunikacyjnymi), nieprzyjazny i niebezpieczny dla użytkownika.

Czytając argumenty oficjalne i fora inżynierów budownictwa, można odnieść wrażenie, że inżynierowie uważają swoją wiedzę o liczeniu, funkcjonowaniu przegród i ich łączeniu za wystarczającą do projektowania architektonicznego. To nieprawda.

Architektura to nie przegrody budowlane, fundamenty czy ściany. Architektura to przestrzeń, którą te ściany wydzielają, to pomieszczenia i powierzchnie, jakie otrzymujemy po postawieniu ścian, stropów i dachów, to ich wzajemne relacje przestrzenne, bezpieczeństwo i wygoda. To szczęście i zdrowie zamieszkujących je osób. To wartość dla porządku przestrzennego, bo dobra architektura podwyższa wartość działki własnej i okolicznych. Sama umiejętność technicznego wykonania i znajomości funkcjonowania tych elementów budowlanych jest dalece niewystarczająca, by wyczerpać zagadnienie jakim jest architektura i jej tworzenie.

Jeżeli inżynierowie uważają, że ich argumenty są słuszne, to powinni spodziewać się, że ich wyjątkowe kompetencje techniczne zostaną podważone przez pracowników budowlanych po zawodówkach. W końcu kto miesza ten beton? Jakiś inżynier inteligencik czy praktyk łopatolog? Koniec artykułu

 

 
Polecamy lekturę Z:A_#39
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.