OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| FELIETON |  |
|_#36  ZA

 

 

Robota w architekturze
/// arch. Sławomir Żak, architekt IARP /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Sprawiedliwości nie ma, jest statystyka... – zasłyszana w radiowym eterze wypowiedź Sławomira Mrożka jak ulał pasuje do stanu spraw polskich architektów.
       
Robota w architekturze
       
       

Argumenty mniejszości zwykle z trudnością udaje się bez skandalu wywiesić na transparencie debaty publicznej. Trwają w niej jedynie duże liczby, dla których sztuka w architekturze to wartość powszechnie niewiadoma. Utrwalił się zwyczaj, że parametry i cyferki powieszone na egzemplarzu „jakiejś tam sztuki” architektury, stanowią znacznie bardziej czytelne argumenty niż niewiadoma obowiązującego w tej sztuce prawa.

Zresztą, zalany ilością przepisów, paragrafów, artykułów, odniesień, komentarzy i w końcu wyroków, codziennie chylę czoło przed statystycznym pięknem tych budowli, a stając jednocześnie przed pustką ich jednoznacznej interpretacji, zamiatam je niebezpiecznie pod dywan dnia następnego.

Ilość i jakość to dwa bieguny naszej prawnej rzeczywistości.

Zabawiając się jednak w grę o poszukiwaniu sprawiedliwości, należałoby statystykę prawa wyposażyć w dodatkowe jeszcze argumenty jakościowe – te oparte na sztuce przetrwania. Bowiem pod taką ilością prawa zasłaniającego horyzonty i perspektywy, ugina się każda statystyka, także statystyka dobra wspólnego, jakim jest architektura i jej pierwiastek przetrwania.

Przetrwania – choćby tylko w słowniku europejskich wyrazów obcych, nie zapominając o głosie „polsko-europejskiej ulicy”, dla której architektura to już bardziej produkt medialny niż zrozumiała sztuka tajemna.

Odczarowanie tajemnicy architektury należałoby więc rozpocząć od wprowadzenia pojęć, których brakuje w słowniku prawnych wyrazów rodzimych. Lista byłaby pewnie długa, lecz na jej statystycznym szczycie niewątpliwie znalazłyby się słowa: Architektura i Architekt, z koniecznym uzupełnieniem o te dwa słowa definicji innych terminów, takich jak np.: kontekst, przestrzeń publiczna, ład przestrzenny, kompozycja, rozwój zrównoważony...

W kontrze do wymienionych powyżej pojęć brzmi proste hasło, że „architekturę trzeba robić, a nie o niej pisać”. Dziś to już jednak anachronizm, bo architekturę trzeba uszanować także jako produkt prawa powszechnego, na który jest odwieczne i ciągłe, czyli statystyczne zapotrzebowanie.

Na tym co powyżej, i niech to będzie informacja dla naszych statystyczno-etatystycznie nastawionych legislatorów, polega również jedyna właściwa interpretacja pojęcia innowacyjność w budowaniu. Czyli na prozaicznej „robocie w architekturze”, bez której o innowacyjności, będącej przecież zawsze następstwem aktu tworzenia i analizy z wykorzystaniem wiedzy i inteligencji ludzkiego umysłu – nie może być mowy.Koniec artykułu


 
Polecamy lekturę Z:A_#36
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.