OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| TECHNIKA W ARCHITEKTURZE |  |
|_#36  ZA

 

 

Każdy budynek jako energooszczędny, czyli nowe wyzwania dla architekta
/// mgr inż. Jerzy B. Zembrowski /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Architekt od wielu już lat jest głównodowodzącym przy opracowywaniu projektów budowlanych. Nawet projekty częściej tytułowane są jako architektoniczno-budowlane niż budowlane. I chociaż w zakresie konstrukcji, instalacji grzewczo-wentylacyjnych, wodociągowo-kanalizacyjnych i elektrotechnicznych korzysta z usług branżystów, to cała odpowiedzialność za jakość projektu budowlanego spoczywa właśnie na nim – jako autorze projektu. Odpowiedzialność ta od stycznia 2014 r. będzie jeszcze większa. I o tym jest ten artykuł.
       
Każdy budynek jako energooszczędny, czyli nowe wyzwania dla architekta
       
       

Od redakcjiOD REDAKCJI
Przed publikacją artykułu „Każdy budynek jako energooszczędny...” odbyliśmy dłuższą dyskusję w gronie redakcji Z:A i Komisji Wydawniczej IARP. Od początku byliśmy zainteresowani publikacją tekstu inż. Zembrowskiego, aczkolwiek niektóre tezy wydają nam się zbyt śmiałe. W „mikrowywiadzie” z autorem dążymy więc do ich właściwiej interpretacji, publikujemy także dodatkowe komentarze Komisji Legislacyjnej IARP oraz Komisji Wydawniczej IARP. Zwracamy uwagę, aby lekturę kolejnych 8 stron Z:A traktować jako nierozłączny komplet.

Pozorowana energooszczędność

Od kilku lat, coraz wyraźniej i coraz częściej pojawiał się problem projektowania budynków o niskim zużyciu energii – popularnie określanych mianem „energooszczędnych”. Problem polegał na tym, iż projektowane i wznoszone budynki wcale nie były energooszczędne, zaś wprowadzanie odnawialnych źródeł energii (OZE) było sporadyczne i zależało raczej od kaprysu autora projektu, bo nie wynikało z przepisów.

Przyczyną takiego stanu rzeczy była wprowadzona w życie 1 stycznia 2009 r. implementacja Dyrektywy EPBD 2002/91 [1]. Wydano przepisy wykonawcze [2] nakazujące spełnianie warunku (zmniejszonych jednocześnie) granicznych współczynników przenikania ciepła U przegród budowlanych lub alternatywnie warunku wskaźnika EP, czyli rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną. Nakazano także stosowanie odzysku ciepła z powietrza wywiewanego w wentylacji mechanicznej o wydajności większej niż 2000 m3/h. Wprowadzono obowiązek sporządzania charakterystyk energetycznych do projektów budowlanych [3] oraz sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej według metodologii [4] dla nowych budynków oddawanych do eksploatacji. Wprowadzono także obowiązek przeprowadzania kontroli technicznej niektórych kotłów grzewczych [5].

Ambitne cele Dyrektywy EPBD niestety przegrały w starciu z rzeczywistością. Podstawowym powodem był fatalny zapis § 329.1. w rozporządzeniu [2], gdzie występował alternatywny warunek – weryfikowania według współczynników U przegród lub według wskaźnika EP. Okazało się, że spełnienie pierwszego warunku jest dużo prostsze podczas projektowania i tańsze podczas budowy, niż spełnienie warunku drugiego. Szybko znalazło to uznanie u inwestorów – szczególnie deweloperów i powszechnie stało się jedynym kryterium ochrony cieplnej podczas projektowania budynków. Powstawały budynki spełniające (z zapasem lub bez) wymagania wartości współczynników U, ale wykazujące gigantyczne wskaźniki zużycia nieodnawialnej energii pierwotnej EP, rzędu 200 kWh/m2rok i więcej – w przypadku budynków mieszkalnych oraz jeszcze większe w przypadku budynków użyteczności publicznej. Wymagania [3] określania w projekcie budowlanym charakterystyki energetycznej budynku, w praktyce były ignorowane, sprowadzały się jedynie do podawania wartości współczynników przenikania ciepła U niektórych tylko przegród.

Świadectwa charakterystyki energetycznej, które miały być paszportem energetycznym budynków, mieszkań i lokali, nie spełniły oczekiwań Dyrektywy EPBD. Były często sporządzane „na kolanie”, korespondencyjnie, bez inwentaryzacji powykonawczej budynku i zastosowanych instalacji grzewczo-wentylacyjnych. Powszechna stała się niechęć inwestorów do świadectw, ponieważ wyliczenia w nich zamieszczone były dla zwykłego śmiertelnika „czarną magią”, zaś rubryki z uwagami i zaleceniami dla inwestora bardzo często w ogóle nie były wypełniane. Świadectwa sporządzano w zasadzie tylko po to, żeby spełnić wymagania a potem... lądowały one głęboko w szufladach i nie było z nich żadnego pożytku.

Można zatem powiedzieć, że od wejścia w życie Dyrektywy EPBD, hasło „energooszczędność” stało się tylko codziennym chwytem marketingowym producentów materiałów budowlanych i wydawców katalogów projektów domów, a nie celem rozwiązań projektowych. Świadectwo charakterystyki energetycznej nie zdobyło statusu paszportu energetycznego wykorzystywanego przy sprzedaży domów lub mieszkań, ale zaczęto je traktować jako zło konieczne, za które inwestor musiał dodatkowo zapłacić. Oczywiście o zdrowej rywalizacji architektów w projektowaniu budynków o coraz lepszych charakterystykach energetycznych także nie mogło być mowy. Nieliczne próby tworzenia tzw. domów pasywnych również trudno określić mianem sukcesów – owszem miały niższe zużycie energii, ale nie dawano inwestorom rzetelnych analiz energetyczno-ekonomicznych oceniających racjonalność takich domów. I wreszcie odnotowywano tylko nieliczne przypadki inwestorów domów jednorodzinnych, którzy naciskali na zaprojektowanie budynków o niskich wskaźnikach zużycia energii końcowej EK.

Efektywność energetyczna 2014: wpływ zmian przepisów
na proces projektowania [komentarz legislacyjny]

arch. Piotr Gadomski, architekt IARP

Temat zmian przepisów budowlanych w obszarze efektywności energetycznej wymaga obszernych wyjaśnień i tzw, tła, by wszystko udało się systemowo uporządkować. Poniżej przedstawiono w największym skrócie stan informacji na dzień oddania aktualnego numeru Z:A do druku.

1.
Wejście w życie nowych przepisów WT zmieni filozofię projektowania o czym informowaliśmy w numerze newslettera legislacyjnego ArchiLegis #08. Dotychczasowy praktyczny sposób projektowania zaczynający od lokalizacji, funkcji, formy oraz wynikowo poddawany obliczeniom charakterystyki energetycznej (traktowanej często jako sztuka dla sztuki) musi zostać zastąpiony technologią projektowania uwzględniającą od samego początku model energetyczny obiektu. Czyli – mówiąc w pewnym uproszczeniu – będziemy rozpoczynali projektowanie od lokalizacji, funkcji, formy oraz modelu energetycznego.

2.
Źródło tej zmiany filozofii projektowej tkwi w nowej redakcji art. 328 i 329 Warunków Technicznych. Dotychczasowa redakcja tych przepisów wymagała spełnienia jednego z dwóch wymienionych warunków: zapewnienia odpowiedniego współczynnika EP na całoroczną energię lub zaprojektowanie przegród o odpowiedniej izolacyjności, określonej w tzw. załączniku nr 2 do rozporządzenia. W nowych realiach trzeba dotychczasową alternatywę (lub) zamienić na koniunkcję (oraz), czyli obowiązuje spełnienie wymogu EP oraz zapewnienie izolacyjności przegród. Z tej przyczyny projektant nie może już zastosować najczęściej dotychczas wybieranej procedury, w której ograniczał się do zaprojektowania odpowiednich przegród, bez odnoszenia się do wskaźnika całorocznego EP. Z projektowego punktu widzenia będzie więc trudniej, lecz taka jest tendencja europejska wyrażona w odpowiedniej Dyrektywie, nam pozostaje ją respektować w projektowaniu i realizacji.

3.
Na etapie konsultacji projektów przedmiotowych rozporządzeń, Izba Architektów RP podjęła dyskusję na temat progu proponowanych wymagań oraz rozłożenia w czasie ich wprowadzania w życie. Przedstawiona argumentacja, oparta m.in. na zleconej przez IARP specjalistycznej ekspertyzie technicznej, przekazana została autorom zapisu legislacyjnego. W efekcie złagodzono wstępnie projektowane założenia nowelizacji.

4.
Przy okazji nowelizacji WT podjęto próbę wprowadzenia obowiązkowych operatów akustycznych – podobnych do charakterystyki energetycznej, które również musieliby opracowywać projektanci. Z inicjatywy IARP ten rozdział usunięto.

5.
W publikowanym obok artykule „Każdy budynek jako energooszczędny...” inż. Jerzy Zembrowski stawia tezę (ujmując ją w uproszczeniu), że nowe przepisy kończą dobrą architekturę, choćby z uwagi na ograniczenie przeszkleń. Należy w tym miejscu zwrócić jednak uwagę na współdziałanie wszystkich elementów technicznych budynku, w tym stopnia odzysku ciepła z wentylacji. Dopiero taki całościowy bilans upoważnia do ostatecznych osądów. Może się więc okazać, że powstanie konieczność powiększenia powierzchni okien, aby zwiększyć „pochłanianie” energii słonecznej przez okna od południowej strony (orientacja w odniesieniu do stron świata w liczeniu EP też ma znaczenie).

Pewne jest natomiast, że nie jest już dzisiaj możliwe zrealizowanie domu jednorodzinnego z wentylacją grawitacyjną w tradycyjnym rozwiązaniu – czyli projektować będziemy wentylację mechaniczną i rekuperację.

6.
Skalę praktycznych różnic będziemy mogli ocenić jedynie w praktyce . We współpracy z redakcją Z:A przewidujemy zlecenie opracowania analiz porównawczych charakterystyk energetycznych kilku wybranych, konkretnych projektów architektonicznych (dla starych i nowych warunków). Uzyskane wyniki porównań wraz z komentarzem przygotujemy do publikacji, którą udostępnimy członkom IARP.



(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#36
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.