OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| IZBA ARCHITEKTÓW |  |
|_#36  ZA

 

 

Architekt – zawód zaufania publicznego, a zamówienia publiczne
/// arch. Wojciech Gęsiak, prezes Izby Architektów RP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

12 listopada 2013 roku w Senacie RP odbyła się konferencja pt. „Samorząd zawodowy w demokratycznym państwie prawa”. W niniejszym tekście przytaczam tezy, na które zwracałem uwagę senatorów z intencją, że będą stanowiły materiał poszerzający optykę podczas debat w komisjach senackich nad kształtem ustawy o zamówieniach publicznych.
       
Architekt – zawód zaufania publicznego, a zamówienia publiczne
       
       

Podczas konferencji podzieliłem się z Senatorami RP i przedstawicielami innych samorządów zawodowych rozważaniami, w których – na co zwróciłem uwagę słuchaczom – mogłem wykorzystać nie tylko trzydziestoletnie doświadczenia architekta, jako wykonawcy zamówień publicznych, ale również własne doświadczenia w roli inwestora inwestycji publicznych w ramach samorządu terytorialnego. Lata doświadczeń, podczas których poznałem obie strony medalu, pozwalają mi dojść do wniosku, że relacje architekt – zamówienia publiczne oraz inwestycja celu publicznego – architekt, można w uproszczeniu porównać do zależności: jednostka – społeczeństwo, społeczeństwo – jednostka.

Taki właśnie model relacji, pozwala przybliżyć i obrazowo zdiagnozować przyczyny konfliktów jakie aktualnie obserwujemy w obszarze zamówień publicznych.

Architekt jest zawodem zaufania publicznego. Cóż to oznacza? Wszyscy wiedzą czym jest zawód, konkretny zawód. Ale czym jest zawód architekta – już niekoniecznie. Przypomnijmy zatem. Architektura to sztuka kształtowania przestrzeni w wymiarze społecznym, wspólnotowym, rodzinnym i indywidualnym. W przestrzeni ukształtowanej przez architekta wszystkie relacje pomiędzy społeczeństwem, wspólnotą, rodziną i jednostką muszą być harmonijnie ułożone. W przeciwnym razie wywołane zostaną konflikty. I są to konflikty trudne, ponieważ ich strony z reguły nie do końca uświadamiają sobie podłoże, na jakim napięcia te wyrastają.

Kiedy więc klient (społeczeństwo, wspólnota, rodzina czy jednostka) powierza architektowi konkretne zadanie zaprojektowania obiektu (użyteczności publicznej, komercyjnej, rodzinnej czy indywidualnej), to ufa, że profesjonalista zrealizuje zadanie, a problemy z tym związane rozwiąże w sposób najlepszy z możliwych. Ufa, że relacje – które wymieniłem wcześniej – zostaną harmonijnie zestrojone. Ufa, że architektura, która powstanie na bazie zleconego projektu w pełni zrealizuje jego wymagania i marzenia, zdobędzie społeczne uznanie, akceptację, a przede wszystkim – nie wywoła konfliktu z otoczeniem.

To zaufanie, a także odpowiedzialność z niego płynąca, są tak trudne do skodyfikowania, że do tej pory nikt tego nie dokonał. I niech tak pozostanie. Dzień, w którym komuś się to uda, będzie początkiem końca dobrych relacji klient – architekt, architekt – klient. Klient – i nie ma większego znaczenia czy jest to jednostka, rodzina, wspólnota czy społeczeństwo – wybiera architekta któremu ufa. Ufa, że wykona on zadanie dobrze, rzetelnie, z uwzględnieniem wszystkich norm i obowiązujących przepisów, o których tenże klient – zleceniodawca – sam nie ma żadnego pojęcia. I mieć nie musi, ponieważ zleca zadanie profesjonaliście.

Z rozmysłem aż do tego miejsca nie dokonałem rozróżnienia inwestorów. Dla relacji zaufania we współpracy z architektem, nie ma bowiem znaczenia czy jest on jednostką, wspólnotą czy społeczeństwem. Rozróżnienie musi jednak nastąpić, kiedy zaczynamy mówić o fazie powierzania zlecenia, czyli dokonywania świadomego wyboru wykonawcy zadania. O ile jednostka, często nawet wspólnota, mogą zlecenie powierzyć architektowi wybranemu według własnych reguł, o tyle społeczeństwo tak prosto już tego uczynić nie może.


(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#36




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.