OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| STUDIUM PRZYPADKU | DEFEKTY PRAWA INWESTYCYJNEGO |
|_05/2013  ZA

 

 

W sprawie uprawnień
budowlanych

/// arch. Adam Popielewski, architekt IARP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Potwierdzone stosownymi uprawnieniami prawo do sporządzania projektów budowlanych rozdzielono od prawa do kierowania robotami budowlanymi po raz pierwszy w regulacjach przyjętych na początku lat 60. XX wieku.
Już wówczas niefortunnie sprecyzowano, że są to uprawnienia „w specjalności architektonicznej”. Kolejne redakcje przepisów sprawiły, że dziś zupełnie nie potrafimy odczytać ich sensu
– nie tylko pierwotnego. Może warto o tym podyskutować, by ponownie zrozumieć istotę rzeczy i konsekwencje wynikające z dokonanych kiedyś rozstrzygnięć?
       
W sprawie uprawnień budowlanych
       
       

Sprowokowaną ostatnio w gronie Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Komisji Kwalifikacyjnej Izby Architektów RP dyskusją dotyczącą traktowania osób wykazujących dobrze sprawdzone umiejętności projektowania architektury, ale nie posiadających do tego stosownych uprawnień, nieświadomie wpisałem się w problematykę kilkakrotnie podjętą w numerze 04/2013 czasopisma Zawód:Architekt.

Zagadnienie prawa do wykonywania zawodu architekta ma bardzo wiele aspektów i tak chciałbym je postrzegać. Do wybranych odnosi się arch. Rudolf Świerczyński jako dziekan Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej w liście z 1933 roku zamieszczonym na str. 22-23 ostatniego wydania Z:A.

(...)

Nieunikniona specjalizacja zawodowa
W XXI wieku żyjemy w nieco innej rzeczywistości. Specjalizacja zawodowa w nieuchronny sposób rozwija się. W przepisach przyjętych na początku lat 60. po raz pierwszy rozdzielono potwierdzone stosownymi uprawnieniami prawo do sporządzania projektów budowlanych od prawa do kierowania robotami. O ile sprawy skomplikowały się już na tyle, że nie sposób wrócić do poprzedniego stanu, to może warto choćby o nich podyskutować – by ponownie zrozumieć istotę rzeczy i konsekwencje wynikające z dokonanych kiedyś rozstrzygnięć?

Inżynierowie budownictwa zmonopolizowali zarządzanie wszelkimi budowami do tego stopnia, że dziś już nikt z nas nie potrafi wytłumaczyć, jaki jest sens uprawnień do kierowania robotami budowlanymi w specjalności architektonicznej. Tymczasem kiedyś wznoszeniem budynku często kierował jego architekt. Dla inżynierów lądowych zastrzeżono zaprojektowanie w nim elementów konstrukcyjnych i nadzorowanie ich wykonania – jeśli były skomplikowane i odpowiedzialne.
Jeszcze do połowy lat 70. osoba posiadająca dyplom magistra inżyniera architekta lub inżyniera architekta oraz odpowiednią praktykę zawodową mogła uzyskać uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi na budowie obiektów budowlanych z wyjątkiem robót przy obiektach o skomplikowanej konstrukcji, przy skomplikowanych instalacjach i urządzeniach sanitarnych oraz urządzeniach i instalacjach elektrycznych.

Kierowanie robotami budowlanymi oznaczało tu kierowanie budową. Już wówczas w treści rozporządzenia dodano określenie, w którym niefortunnie moim zdaniem sprecyzowano, że były to uprawnienia w specjalności architektonicznej. Z czasem doprowadziło to do takiej redakcji przepisów, z której zupełnie nie potrafimy odczytać ich sensu – nie tylko pierwotnego.

W treści rozporządzenia z 1975 r. pełnienie samodzielnych funkcji technicznych zaczęto ściślej wiązać z poszczególnymi specjalnościami techniczno-budowlanymi, aczkolwiek nadal, już niezbyt wyraźnie, mówiono o kierowaniu budową, a nie tylko poszczególnymi robotami. Jeszcze w rozporządzeniu z 1995 r. w § 4 zapisano: „uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności architektonicznej stanowią podstawę do kierowania całością budowy obiektu budowlanego (…)”.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_05/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.