OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| IZBA ARCHITEKTÓW | SZCZAWNICA, 8-9.11.2013 |
|_05/2013  ZA

 

 

Ekonomiści nie lubią rysować
/// arch. Urszula Szabłowska, architekt IARP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

„Kodeks urbanistyczno-budowlany reguluje sprawy ingerencji państwa w proces inwestycyjny w związku z ochroną interesu publicznego, ładu przestrzennego i wartości wysoko cenionych”. (prof. dr hab. Zygmunt Niewiadomski, sędzia NSA, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego)
       
Ekonomiści nie lubią rysować
       
       

Ze spotkaniem z przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego prof. Zygmuntem Niewiadomskim architekci wiązali duże nadzieje. Dojechanie do Szczawnicy na godzinę 18.30 okazało się trudno wykonalne, prof. Niewiadomski spóźnił się, co podgrzało pełną oczekiwania atmosferę.

Czekając na przyjazd ważnego Gościa konferencji, jej uczestnicy uważnie wysłuchali i obejrzeli prezentację przygotowaną przez arch. Piotra Gadomskiego [1]. Materiały wypracowane w zespole do spraw legislacji IARP ujęte w czytelny schemat graficzny, unaoczniły poziom skomplikowania procesu projektowego, jak również stopień niedostosowania systemu kontroli administracyjnej do jego przebiegu.

W schemacie, zawierającym wszystkie wymagane uzgodnienia, deklaracje ilościowe, decyzje oraz warunki widać wyraźnie, że proces twórczy został praktycznie zastąpiony przez postępowania kontrolne. To z nich wynika czas tworzenia projektu. To na terminach administracyjnych powinien bazować projektant określając termin potrzebny na stworzenie dzieła. W opinii architektów urzędnicy nie tylko utrudniają i przeciągają wykonanie projektu, ale wręcz wpływają na kształt i wartość tworzonej architektury.

Nowa filozofia Kodeksu Budowlanego
Wykład prof. Niewiadomskiego dotyczył opublikowanych tez Kodeksu Budowlanego (jego obecna nazwa to „Kodeks Urbanistyczno-Budowlany) i filozofii tworzonego prawa [2]. Ta filozofia to powrót do gospodarowania przestrzenią w sposób planowy. Praktyka mówi, że nie trzeba sporządzać planów dla całego obszaru gminy, istnieją tereny nieczynne inwestycyjnie albo czynne w znikomym procencie. Czy warto dla tych obszarów uchwalać takie dokumenty? Standard w planowaniu europejskim dowodzi, że tam się planów nie uchwala, bowiem rodzą one zobowiązania finansowe dla gminy narażając ją równocześnie na kosztowne i żmudne procedury planistyczne. Regułą ma być inwestowanie na podstawie planów miejscowych, a absolutnym wyjątkiem – inwestowanie bez tych planów.

Pierwsza ze zmian to obowiązek wyznaczenia na etapie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania pod nadzorem wojewody trzech kategorii obszarów: obszaru zabudowanego, obszaru rozwoju zabudowy oraz obszaru ograniczeń zabudowy (w praktyce ma to być obszar wyłączenia zabudowy). Dla obszarów zabudowanych istniałaby w dalszym ciągu fakultatywność planowania (tam, gdzie chodzi o uzupełnienie zabudowy – uzupełnienie pierzei, ciągu zabudowy – można nawiązać do zabudowy sąsiedniej) ale już dla obszarów rozwoju zabudowy taki plan byłby obligatoryjny. Gdyby ten obowiązek nie został wykonany, wojewoda dokonałby tego zastępczo, w ramach przysługującego mu nadzoru. Na obszarach o ograniczonej zabudowie również nie byłoby obowiązku sporządzania planu, ponieważ z przepisów szczególnych (ustaw: o ochronie środowiska, o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, o ochronie gruntów rolnych i leśnych) wynikają szczególne regulacje, które ograniczają bądź wyłączają zabudowę. Regulacje te będzie również zawierał Kodeks.

Drugą zmianą jest sprecyzowanie zasad inwestowania na obszarach bez planu. Kodeks rezygnuje na tych obszarach z decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania na rzecz zgody budowlanej. Dla ochrony interesów inwestora wprowadzona zostanie fakultatywna (podejmowana na wniosek) instytucja przyrzeczenia budowlanego. Na obszarach bez planu, niezależnie od powyższych regulacji, Kodeks ma wprowadzić daleko idące ograniczenia podejmowania inwestycji. Na obszarach nieobjętych planem będzie można realizować tylko to, co służy realizacji funkcji terenu. Zasada dobrego sąsiedztwa – w polskim rozumieniu – przestanie być stosowana. W ustawodawstwie niemieckim, z której została wzięta, zasada ta służy do uzupełniania zabudowy już istniejącej. Na obrzeżach tej zabudowy istnieją restrykcyjne ograniczenia, co zapobiega jej rozlewaniu. W Polsce zasada dobrego sąsiedztwa służy w efekcie do egzekwowania przez inwestora prawa do zabudowy. Dlatego Kodeks Urbanistyczno-Budowlany zamiast dobrego sąsiedztwa wprowadza infrastrukturę funkcji.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_05/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.