OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| STUDIUM PRZYPADKU |  |
|_05/2013  ZA

 

 

Architekt na jedwabnym szlaku
/// arch. Michał Salamonowicz, architekt IARP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Kiedy po 12-godzinnym locie z Londynu wyszliśmy z samolotu, pierwsze, co poczuliśmy, to nagrzane do granic możliwości powietrze, które zdawało się uderzać w przeszklenia klimatyzowanego terminalu. Następnie na horyzoncie ukazały się majaczące sylwetki dźwigów i place budów Hongkongu.
Od razu pomyślałem: ciekawe czy łatwo zaistnieć na tutejszym rynku i jakie daje on możliwości?
       
Architekt na jedwabnym szlaku
       
       

Recesja i globalne wyzwania
Wiele firm architektonicznych uzależnionych jest od zamówień publicznych, a także zleceń wpływających od różnego rodzaju podmiotów gospodarczych. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w części krajów europejskich, kryzys w finansach publicznych wpłynął na trudną sytuację w branży architektonicznej zarówno pośrednio, jak i bezpośrednio. Według badań RIBA przeprowadzonych na podstawie corocznych raportów, brytyjskie pracownie architektoniczne przeciętnie opracowują 42 projekty w przeciągu 12 miesięcy dla 26 różnych inwestorów. Większość przychodów za usługi projektowe pochodzi od firm prywatnych (42%), na kolejnym miejscu są wpływy za zlecenia otrzymane od sektora publicznego (20%) oraz od wykonawców korzystających z usług biur projektowych (19%), natomiast dalsze 13% pochodzi od inwestorów indywidualnych. Pozostałe 6% wpływów pochodzi z innych źródeł.

Zarówno inwestorzy będący stałymi klientami architektów jak i ci, z którymi współpraca oparta jest np. o kontrakty ramowe, ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji. Utrudnienia związane są z problemami z zabezpieczeniem środków na opracowanie projektów, a także niższymi stawkami projektowymi. Mimo to ostatnie miesiące przyniosły ustabilizowanie sytuacji i wpłynęły na poprawę nastrojów w branży.

Perspektywy przed jakimi stanęli architekci w tych niepewnych czasach wymusiły konieczność rozszerzenia zakresu usług i specjalizacji, jednakże posunięcia te nie zawsze gwarantowały bezpieczeństwo na rynku. Konieczne były dalsze działania. Jednym z nich był pomysł z pozyskaniem zleceń na nowych, intensywnie rozwijających się rynkach. Obecnie w RIBA trwają prace nad otwarciem rynku dla firm brytyjskich w Meksyku. Podobnie było dwa lata temu, kiedy RIBA przygotowała oferty skierowane do średnich pracowni projektowych, mające na celu pozyskanie nowych inwestorów i nawiązanie współpracy z lokalnymi firmami z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Państwo Środka i Indie już wówczas wydawały się projektowym rajem. Wynika to z faktu, że część państw azjatyckich coraz większą uwagę skupia na problemach wewnętrznych i poprawieniu stopy życiowej swoich obywateli. A taka sytuacja sprzyja architektom chcącym zaistnieć na tamtejszym rynku.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.


 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_05/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.