OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| IZBA ARCHITEKTÓW |  WSPOMNIENIE |
|_05/2013  ZA

 

 

Wspomnienie o Michale
/// arch. Piotr Fischer, architekt IARP /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Kiedy ktoś w sile wieku odchodzi nagle, uprawnione stają się pytania o sens tej ruletki, w którą gra z nami los. I nie ma tu łatwych odpowiedzi. Każdy z nas sens życia definiuje po swojemu w oparciu o wiarę, realizowane pasje czy dążenie do wyznaczonego celu. Sensem życia Michała była rodzina, którą się wzorowo opiekował i która dawała mu wiele satysfakcji, miłość do szybkich samochodów marki Alfa Romeo i Izba Architektów, którą tworzył i którą umiejętnie zarządzał.
       
Wspomnienie o Michale
   
arch. Michał Marian Buszek
(11.02.1954-20.09.2013)
 
       

Poznaliśmy się w 1973 roku na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Michał był dobrym studentem, ale wtedy nie zbliżyliśmy się zbytnio do siebie, on po wykładach wracał do Katowic, ja zostawałem w rodzinnych Gliwicach. Dopiero w dojrzałym życiu zawodowym, po zdobyciu dyplomu, zaczęliśmy się częściej spotykać w ramach działalności w katowickim oddziale SARP. Michał nie uchylał się od obowiązków stowarzyszeniowych, miał w sobie żyłkę społecznika. Spokojny, zrównoważony, dążył zawsze do wypracowania kompromisowego stanowiska, ponad własne przekonania stawiając osiągnięcie wyznaczonego celu.

W trakcie prac przygotowawczych do stworzenia wymarzonej przez pokolenia architektów Izby aktywnie włączył się do działań legislacyjnych, będąc jedną z niewielu osób, której pomysłom i uwagom Izba zawdzięcza swój ówczesny kształt. Nic dziwnego zatem, że w 2001 roku w pierwszych wyborach do okręgowych organów został wybrany przewodniczącym Rady Śląskiej Okręgowej Izby Architektów. Poświęcił się pełnieniu tej funkcji całkowicie, rezygnując z kariery zawodowej – w tak dużej Izbie jak śląska pełnienie funkcji przewodniczącego oznacza pracę na pełnym etacie.

W pionierskim okresie tworzenia Izby, jej kształtu legislacyjnego i organizacyjnego włożył wiele wysiłku i pomysłów, które określają tę organizację do dzisiaj. Otoczył się grupą kompetentnych współpracowników, których praca sprawiała, że Śląska OIARP była zawsze odbierana jako jedna z najsprawniej działających izb okręgowych w kraju.

Nie jest tajemnicą, że w takim odbiorze naszej izby zasługa wkładu pracy Michała była największa i decydująca. Oczkiem w głowie Michała był lokal izby, dobrze położony, funkcjonalny, o ciekawym wystroju, gdzie chciał zapraszać wszystkich członków izby na szkolenia, spotkania organizacyjne czy chociażby do biblioteki, którą tworzył.

Szczególną troską otaczał młodych architektów, nowych adeptów izby, którzy po zdaniu egzaminu na uprawnienia byli przez Michała uroczyście do izby przyjmowani otrzymując z tej okazji zabawne drobiazgi, tematycznie związane z uprawianiem naszego zawodu.

Rolę Izby Michał widział nie tylko w działalności na rzecz architektów w kraju, wierzył, że jesteśmy wielką międzynarodową rodziną i dlatego co roku organizował w Ustroniu spotkania architektów z krajów grupy wyszehradzkiej. Wymienialiśmy się na nich informacjami o warunkach uprawiania zawodu w naszych krajach, zawierając przy okazji nowe przyjaźnie i znajomości.

Michał poprzez swoje umiejętności dyplomatyczne doprowadził do utworzenia przy Prezydencie Katowic stanowiska doradcy do spraw architektury, którą to funkcję objął osobiście.
Gdy wiosną tego roku zachorował, nadal starał się w ramach swoich możliwości kierować izbą i jej działaniami. Jeszcze w marcu osobiście prowadził Okręgowy Zjazd Delegatów, z którego pojechał prosto do szpitala.

Starał się o swojej sytuacji zdrowotnej nie mówić, a my – wszyscy jego współpracownicy, mieliśmy mocną nadzieję, że po okresie leczenia i rekonwalescencji wróci do nas i będzie nami kierował jak zawsze. Jak zawsze, bo innego przewodniczącego nasza izba przez trzy kadencje działalności nie miała i nie wyobrażaliśmy sobie, że może mieć. Niestety 19 września dotarła do nas informacja, że stan Michała gwałtownie się pogorszył, a 20 września o 16-tej, że Michał odszedł.

Nie potrafiłem wtedy w to uwierzyć i chyba nadal nie wierzę do końca. Michał miał jeszcze tyle planów, tyle pomysłów do zrealizowania i trudno uwierzyć, że już nam o nich nie opowie. Zostanie po nim jego dzieło utrwalone w zapisach prawnych, regulaminach i stworzonych strukturach izby. Zostanie wspomnienie prawego, skromnego i sumiennego człowieka, architekta, kolegi i działacza na rzecz środowiska zawodowego. Zostanie pustka, którą trudno będzie wypełnić.

Żegnaj Michale, dziękuję za wszystkie lata wspólnej pracy, za Twoją mądrość i przyjaźń. Koniec artykułu

 

 
Polecamy lekturę Z:A_05/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.