OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
 
Portal_Z:A
 
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Pobierz Z:A_free
| IZBA ARCHITEKTÓW ZA |
|_03/2012  ZA

 

Pojedynczy architekt
nie wszystko da radę...
/// wywiad jubileuszowy /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Z arch. Kazimierzem Ferencem, pierwszym prezesem IARP, rozmawia Sebastian Osowski.
       
Pojedynczy architekt
       
 

 

Idealna Izba to taka, do której chcę należeć,
bo przynależność do niej mnie nobilituje.
Samorząd powinien dążyć do tego, żeby
architekci zaczęli się snobować na Izbę.
Siła architektów powinna tkwić w sile organizacji..


 
 
       

Obejmując 10 lat temu przewodnictwo w nowopowstałej Izbie Architektów RP miał Pan ambicję osiągnąć…
> Trudno powiedzieć, że „objąłem”. Po prostu pierwszy (zawsze musi być pierwszy) Zjazd
Krajowy pozwolił nam kontynuować organizację nowej formuły działania architektów, którą
nazwaliśmy Izbą Architektów Rzeczypospolitej Polskiej. Po prostu.

Pamięta pan? Rozmawialiśmy już o tym, ten proces trwał 20 lat (wywiad „Jak zdobywano
tę ustawę?”, Z:A_02/2011 – przyp. red.). Dojrzewaliśmy, mieliśmy przeciwników
wewnątrz, potem na zewnątrz i tak dalej.
W końcu ukonstytuowaliśmy się w wystarczający sposób, żeby skutecznie doprowadzić
do organizacji zjazdu. I ten pierwszy zjazd uznał, że tę fazę organizacji IARP (już IARP!)
trzeba dokończyć. Uznał też, że my to zrobimy dobrze. I on nam pozwolił to zrobić.

Ale pytałem też o aspiracje jakie chciał Pan spełnić już w Izbie…
> Ja dążyłem po prostu do zbudowania zrębów Izby, w jej pierwszej fazie. Nie chodziło o ego,
czy realizację pojedynczych ambicji kolegów, którzy to robili. Po prostu chcieliśmy to zrobić.
I później ci, którzy to zrobili, wkładając też dużo pracy, w naturalny sposób wchodzili w skład pierwszego i kolejnych zarządów. Wielu pełniło funkcje prezesów i wiceprezesów – Tomasz Taczewski, Małgosia Włodarczyk, Olgierd Dziekoński, Sławek Żak. Ale wśród tych, którzy pracowali, trzeba też wspomnieć wielu kolegów z Katowic, wielu z Krakowa, wielu z Rzeszowa, na przykład śp. Jurek Żmijowski...

Udało nam się przeprowadzić duży konkurs na logo. Nadeszło około 150 prac! Wiele bardzo dobrych. Pamiętam, że to był Wielki Czwartek, Wielki Tydzień przed Wielkanocą, rozstrzygaliśmy w pawilonie wystawowym SARP i byliśmy zachwyceni. Wybrane logo jest dosyć konserwatywne, a były propozycje modernistyczne i były bardzo współczesne. Ale spójrzmy dzisiaj, po 10 latach na logo „architektonicznej nagrody Polityki”. Widział pan?

Tak, zwróciło moją uwagę. Nawet pytałem koleżanki i kolegów z Komisji Wydawniczej,
czy nie wydaje im się, że ktoś kogoś podpatrywał...
> Może... Tam również jest fragment kapitelu, więc poniekąd potwierdza się pomysł autora na logotyp IARP i nasz dobry wybór.

Na kapitelu kolumny siedzi orzeł w koronie, architektoniczną kreską zinterpretowane
godło państwowe... Czy otoczenie polityczne i legislacyjne było wówczas łatwiejsze niż dzisiaj?

> To będzie bardzo subiektywne... Otoczenie legislacyjne było takie jak zawsze. Uważam generalnie, że nie powstałaby Izba Architektów, gdyby nie powstały jednocześnie Izba Urbanistów i Izba Inżynierów Budownictwa. Natomiast dla nas nadrzędną była Izba Architektów. Polska Izba Urbanistów jest jedyną taką w Unii Europejskiej, a Izba Inżynierów Budownictwa nie musiała być obligatoryjna.

Natomiast otoczenie polityczne... Każdy z czytelników musi sam uznać, czy otoczenie
polityczne dojrzało czy nie. In gremio – dzisiaj otoczenie polityczne bardziej instrumentalnie
traktuje politykę, ale wobec tego, czy wówczas było łatwiejsze… Nie wiem, nie ocenię po
prostu.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_03/2012





Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.