Premiera Z:A nastąpiła: 19.11.2007, ostatnia aktualizacja serwisu www: 15.02.2011


Reklama

 
 

 

 

Równowaga dzielnic świata

Artykuł   
opublikowany   
w Z:A_02_2008 


Artykuły on-line

 

Misją agendy ONZ-Habitat kierowanej przez Annę Tibaijukę, jest promocja rozwoju socjalnie i środowiskowo zrównoważonych osiedli ludzkich oraz zapewnienie godnego schronienia wszystkim potrzebującym. Temat ten nasza rozmówczyni omawia szeroko w artykule „Wyzwania urbanizacji”, który publikujemy w tym numerze Z:A. W wywiadzie staramy się dowiedzieć więcej o działaniach agendy i roli jaką mogą w nich odegrać architekci.

 

 

 

 

Od redakcji
Do przeprowadzenia rozmowy z Anną Tibaijuką chcieliśmy wykorzystać jej obecność w Polsce na konferencji COP 14 w grudniu 2008 r. Niestety zastępczyni Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych i Dyrektor Wykonawcza ONZ-Habitat niespodziewanie skróciła swoją wizytę w Poznaniu i do naszego spotkania nie doszło. Wymiana pytań i odpowiedzi odbyła się więc elektronicznie i trwała nieco dłużej niż planowaliśmy. Za pomoc dziękujemy Przemysławowi Bobakowi z warszawskiego biura ONZ-Habitat.

 

Jakie projekty wykonuje Pana biuro?
> Jesteśmy małą pracownią. Na stałe pracu­je w niej 5 osób, do tego kilka dochodzących przy różnych projektach. Przekrój tematów jest różnorodny, charakterystyczny dla małych pracowni: od mieszkaniówki, domów jedno­rodzinnych i rezydencji, różnych projektów wnętrz, przez – na przykład – budynek salonu samochodowego, po architekturę przemysłową, jak piekarnia czy drukarnia. Pracujemy też stale dla pewnego potentata w branży gastronomicznej, projektując restauracje dla kilku sieci.

Czy istnieje jakiś idealny, może nawet utopijny, sposób na uniknięcie lub chociaż ograniczenie zjawiska powstawania slumsów na świecie?
> Istnieją zasadniczo dwie strategie działań dotyczących tego zjawiska: po pierwsze poprawa jakości życia w slumsach już istniejących i po drugie zapobieganie powstawaniu nowych, głównie przez przyjmowanie miejskich polityk (planów) utworzonych w tym celu.

Na czym dokładnie polegają te działania?
> Poprawę jakości życia w slumsach uzyskuje się poprzez: zapewnienie bezpieczeństwa posiadania (zazwyczaj poprzez uregulowanie praw do ziemi i mieszkań) oraz ulepszanie istniejącej infrastruktury (tj. sieci wodociągowej, warunków sanitarnych, kanalizacji burzowej i elektryczności). Buduje się ścieżki i drogi dostępu, zakłada kanalizację i oświetlenie ulic, zapewnia dostawy wody i wywóz ścieków. Zwykle poprawa jakości życia w slumsach nie obejmuje ingerencji w konstrukcję domu. Mieszkańcy mogą się tym zająć sami, wykorzystując korzystne kredyty na modernizację domów. Działania wpływające na poprawę jakości życia w slumsach wiążą się z istotnymi zaletami – są niedrogą alternatywą dla likwidacji i przeniesienia (które kosztują do dziesięciu razy więcej niż unowocześnianie), minimalizują zakłócenia w życiu społecznym i gospodarczym społeczeństwa. Wreszcie, co najważniejsze, rezultaty takich działań są natychmiastowe, od razu je widać i mają ogromny wpływ na jakość życia ubogich mieszkańców miast. A wkład ludzi ubogich w proces poprawy jakości życia w slumsach może być znaczący. Warunkiem jest gotowość miast na inwestowanie w miejską infrastrukturę. Jest to wstępny wymóg, aby pomyślnie i niedrogo unowocześnić slumsy. Kiedy nie jest spełniony powoduje to, że ubodzy mieszkańcy miast zostają w pewien sposób wykluczeni. Te ulepszone mieszkania w slumsach będą dla nich zbyt drogie. Powtórzę jednak jeszcze raz – sednem działań poprawiających warunki życia w slumsach sprawiających, że nadają się one do zamieszkania jest dostarczenie podstawowej infrastruktury – wody, sanitariatów, elektryczności, dróg i kanalizacji.

Jakie kroki w tym zakresie podejmuje agenda ONZ-Habitat?
> W następstwie przeglądu przeszłych i obecnych trendów oraz działań związanych ze slumsami opracowany został przez nas Globalny raport na temat stanu osiedli ludzkich 2003. Szczególnie istotny ze względu na naszą rozmowę jest rozdział Wyzwanie slumsów. To w nim zostały wyznaczone partycypacyjne programy unowocześniania slumsów, obejmujące cele związane ze zmniejszeniem ubóstwa. Pamiętajmy, że obecna sytuacja, w której miasta borykają się z problemami slumsów będzie z pewnością powtarzać się w przyszłości.

Przejdźmy do drugiej strategii, czyli profilaktyki...
> W tym przypadku dużo zależy od miast. Jeżeli chcą ograniczać rozrastanie się i powstawanie nowych slumsów powinny intensywnie wdrażać planowanie urbanistyczne. Kolejna rzecz to odpowiednia polityka zarządzania, czyli prowadzona w celu zapobiegania powstawaniu slumsów, ale też po to, aby poprawić jakość życia w slumsach już istniejących. Problem miejskich slumsów powinien być postrzegany w szerszym kontekście jako ogólna porażka naszej cywilizacji. Porażka zarówno w kwestii orientacji na dobrobyt, bazowania na rynku, nisko dochodowych polityk mieszkaniowych oraz strategii działania w wielu krajach. Slumsy rozwijają się tak szybko z powodu dużej migracji ludności ze wsi do miast, z powodu zwiększenia ubóstwa w miastach i nierówności, marginalizacji biednych dzielnic. Do tego dochodzi brak dostępu ubogich ludzi do niedrogiej ziemi, na której można zamieszkać, niewystarczające inwestycje w nowe, niewymagające dużych przychodów, mieszkania i niedostateczne inwestowanie w istniejący rynek mieszkaniowy. Unowocześnianie istniejących slumsów powinno być połączone z przejrzystą i spójną polityką planowania miast i prawidłowym zarządzaniem. Muszą powstawać mieszkania w przystępnych cenach. Działek usługowych musi być wystarczająco dużo, ich cena nie może być wysoka. To wszystko sprzyja stopniowemu rozwojowi ekonomicznemu, powstawaniu niedrogich mieszkań dla ubogich ludzi. Dzięki temu zapobiega się powstawaniu większej ilości slumsów.

A jaką my, architekci, mamy odgrywać rolę w powstrzymaniu zjawiska tworzenia się slumsów?
> Zarówno architekci jak i planiści pełnią ważną rolę w zapewnieniu niedrogiego mieszkalnictwa poprzez odpowiednie projekty i standardy planowania. W szerszej skali kraju, powinno dążyć się tam, gdzie to tylko możliwe, do zdecentralizowanych strategii urbanistycznych. Po to, aby zapewnić równomierną migrację ludności ze wsi do miast i zapobiec przeludnieniu w głównych miastach, w których w szybkim tempie powstają slumsy. Jest to bardziej akceptowalny i efektywny sposób zarządzania problemami migracyjnymi niż bezpośrednie środki kontroli migracji.

Czy proces „urban sprawl” („rozprzestrzeniania się miast”) jest zjawiskiem nieuniknionym w połączeniu z powszechnie stosowanym modelem ekonomicznym (większe możliwości znalezienia pracy w miastach, lepsze płace i łatwiejsza praca w porównaniu z obszarami wiejskimi) i czy jest on spowodowany przestarzałym planowaniem?
> To się dzieje na całym świecie. Można mówić o globalnym trendzie urbanizacyjnym. Populacje zarówno w rozwiniętych, jak i rozwijających się krajach rozprzestrzeniają się poza granice swoich starych miast. Podobnie jak w przypadku miast w krajach rozwiniętych, tak samo w świecie rozwijającym się, modele urbanizacji pokazują, że rozprzestrzenianie się miast w kierunku stref podmiejskich (suburbanizacja) będą kontynuowane. To efekt globalizacji i wzrostu konsumpcji, powodujące jednocześnie ujednorodnienie miast na całym świecie. Proces „urban sprawl” ma miejsce na całym globie, jest to uwarunkowane stylem życia. Przeważnie jest przyspieszany dzięki rodzinom średnio- i bardzo zamożnym. Tacy ludzie wyprowadzają się najczęściej z centrum miast do mniej zaludnionych dzielnic. „Urban sprawl” to także bardzo dobry biznes dla deweloperów nieruchomości. Często przekształcają oni obszary wiejskie w miejskie, osiągając ogromne zyski ekonomiczne. Poza tym, istnieje on również dlatego, że w niektórych obszarach podmiejskich osiedla mieszkaniowe mogą podnosić wartość gruntu oraz ich “elitaryzm”.

Bardzo prawdopodobne jest, że proces rozprzestrzeniania się miast będzie się nasilał w wyniku rozwoju technologii komunikacyjnych i infrastruktury oraz przez rozwój zachowań, które w sposób drastyczny oddziałują na dynamikę rozmieszczenia populacji w różnych miastach.
> Badania pokazują jednak, że „urban sprawl” powinno się unikać. Na przykład w Stanach Zjednoczonych rozprzestrzenianie się miast miało wpływ na zwiększenie transportu motoryzacyjnego, ten natomiast spowodował wzrost współczynnika emisji dwutlenku węgla w miastach. W wielu miejscach świata, rozprzestrzenianie się miast może być bezpośrednio powiązane z nieodpowiednio zaplanowaną i zarządzaną urbanizacją. W tym znaczeniu, stanowi ono nowe zagrożenie dla harmonijnego rozwoju osiedli ludzkich.

Harmonijny, czyli zrównoważony rozwój miast i osiedli wiąże się jednocześnie ze światową polityką oszczędzania energii i ochroną środowiska naturalnego...
> Raport o Stanie Miast Świata 2008 sporządzony przez ONZ-Habitat jasno pokazuje, że polityki promujące energooszczędny transport publiczny, który redukuje rozprzestrzenianie się miast i zachęca do stosowania źródeł energii przyjaznych dla środowiska, może znacząco zmniejszyć dotychczasowy wpływ miast na ekologię i emisję dwutlenku węgla. Raport wskazuje, że takie działania stanowią doskonałą okazję do załagodzenia i odwrócenia globalnego wpływu zmian klimatu. Na przykład, miasta Europy, które zdają się być zwarte i zachęcają do korzystania z publicznego transportu, zużywają energię bardziej efektywnie niż miasta Ameryki Północnej. Tam rozprzestrzenianie się miast, styl życia pochłaniający duże ilości energii i wysoka zależność od zmotoryzowanego, prywatnego transportu jest niestety normą. A przecież częstsze korzystanie z publicznego transportu przyjaznego środowisku i spowalnianie rozprzestrzeniania się miast może znacznie zredukować emisję dwutlenku węgla. O te elementy może zadbać każdy z nas, nie tylko architekci.

Pytania: Urszula Szabłowska

 

Artykuły on-line
 



Z:A do pobrania Z:A do pobrania

© Oria Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.