Premiera Z:A nastąpiła: 19.11.2007, ostatnia aktualizacja serwisu www: 15.02.2011


Reklama

 
 

 

 

 

Artykuł 
opublikowany 
w Z:A_01_2007 

 

   

Z pąsem i animuszem

Artykuły on-line

   


Miło mi się przywitać. I choć robię to nie po raz pierwszy – przecież spotykam się z architektami i projektantami przy różnych okazjach od blisko 9 lat – to jednak pisząc te słowa, tremę odczuwam jak nigdy.

To dzień premiery. Dzień próby. Dlatego przyznaję – pożera mnie trema ogromna. Zdecydowanie większa niż wówczas, gdy podczas spotkań z gronem członków Krajowej Rady Izby namawiałem, przekonywałem, argumentowałem i ręczyłem głową, że to nam się uda. Wielu patrzyło na projekt ostrożnie, nawet sceptycznie. I doskonale ich rozumiem. I tym większe słowa podziękowania składam. Za zaufanie, za wiarę, za odwagę tej ostatecznej decyzji na tak.

Trzymacie właśnie w rękach premierowy numer pisma „Zawód:Architekt”. Jego formuła to owoc doświadczeń, dyskusji i opinii, jakie zgromadziłem, pracując przez kilka ostatnich lat w bliskim kontakcie z Waszym środowiskiem. Jako sekretarz redakcji nieistniejącego już miesięcznika „bit” (wspominam z łezką w oku), organizator cyklu spotkań „Projektowanie Ponad Standardami” (przed kilku laty) i koordynator szkoleń „Technika w architekturze” (zupełnie niedawno poświęconych tematowi murów). Skrzydeł dodaje mi fakt, że wielu z Was zdecydowanie pozytywnie oceniało merytoryczną stronę tamtych przedsięwzięć.

Głównym celem postawionym przed Z:A jest przekazywanie treści merytorycznych, rozwijanie wiedzy praktycznej i wymiana doświadczeń związanych z uprawianiem zawodu architekta jako działalności na współczesnym rynku. Rynku konkurencji i marketingu.

Architektura jest Sztuką, lecz sztuką jest także skuteczne prowadzenie negocjacji, zawieranie dobrych umów, profesjonalna promocja, budowanie silnej pozycji własnej pracowni. Wzmacnianie ekonomicznej siły jednostki to przecież droga do wzmocnienia rangi i wizerunku całego środowiska. Taki jest cel powołania działów „doświadczenia zawodowe” oraz „biznes, finanse, zarządzanie”. Techniki i technologie budowlane, rozwiązania materiałowe, a także konkretne sytuacje w projektach i na inwestycjach będą tematami „studium przypadku” oraz „techniki w architekturze”. „Prawo” (choć tylko jako dział pisma) komentarza nie wymaga. I wreszcie „sport, podróże, pasje”. Zaskoczenie? Lecz przecież każdemu z nas należy się chwila odpoczynku po intensywnej codzienności.

Czy tak otwarta formuła pisma dla architektów się sprawdzi? Na pewno chciałbym, by Z:A stał się czytany. Bezpłatny nie musi oznaczać nijaki i nieciekawy.

Zatem z pokorą i z rumieńcem skromności oddaję w Wasze ręce ten pierwszy numer. Mam nadzieję „Zawodem:Architekt” nie sprawić zawodu i zaufania nie zawieść. A nawet jeśli znajdzie się statystyczne 10% złośliwców (vide: „Budujemy w naszych głowach”), to animuszu nie stracę.

Sebastian Osowski, redaktor naczelny Z:A


PS
W „Biuletynie IA” wiceprezes KRIA ds. informacji Sławomir Żak na temat Z:A napisał: „Będziemy wdzięczni za komentarze, za wszystkie głosy konstruktywnej krytyki”. Podpisując się pod tym apelem, zapraszam do korespondencji na adres: s.osowski@zawod-architekt.pl.  

 



Z:A do pobrania Z:A do pobrania

© Oria Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.